Pewien bardzo znany były politolog, a obecnie Poseł do Parlamentu Europejskiego, przyrównał dwie największe partie polityczne w Polsce do busoli (PIS) oraz do radaru (PO). Gdyby ktoś nie wiedział, porównania takiego użył dr Marek Migalski. Porównanie dotyczyło wyborców obu partii, a było zaczerpnięte od Davida Riesmana, amerykańskiego socjologa zajmującego się psychoanalizą kulturową. Główną tezą owego porównania, było zachowanie ludzkie. Osoby kojarzone z busolą zachowywały się zgodnie z własnym sumieniem i ideałami, którymi należy się kierować w życiu, obojętnie od tego, co takie zachowanie przyniesie. Osoby kojarzone z radarem, to zwykli egoiści, którzy kierowali się wyłącznie opinią większości i nastawieni byli tylko na osobistom korzyść.
Porównanie dokonane przez dr Migalskiego, uważam za całkiem trafne, jednak dzisiaj chciałbym dokonać innego podziału. Amerykański socjolog Charles Wright Mills, dokonał świetnego podziału społeczeństwa, a zarazem wyróżnił on dwa wzorce zachowania społecznego. Społeczeństwo mas oraz społeczeństwo publiczności. Społeczeństwo mas, moim zdaniem idealnie pasuje do elektoratu PO (oczywiście, nie cały elektorat). Społeczeństwo takie, charakteryzuje się głównie biernością oraz niewiedzą własnych działań oraz decyzji. Społeczeństwo mas skupia się głównie na problemach indywidualnych (własnych), a w dodatku osoby wchodzące w jego skład, nie są świadome źródła swojego problemu. Według Wrighta Millsa, społeczeństwo takie zalicza się do negatywnego wzorca społecznego. Drugim przykładem społeczeństwa jest według Wrighta Millsa: społeczeństwo publiczności, osobiście uważam, że przykład taki pasuje do elektoratu PIS (oczywiście, nie cały elektorat). Społeczeństwo publiczności wyróżniają dwie cechy: aktywność oraz świadomość. Nie zajmują się problemem w kwestii indywidualnej, ale zbiorowej (społecznej). W swoich wyborach, kierują się kwestią problemu społecznego, a w dodatku są bardzo świadomi tego problemu i uwarunkowań społecznych, wynikających z owego problemu. Wright Mills, społeczeństwo takie zalicza do pozytywnego wzorca społecznego.
Podział Wrighta Millsa, jak ulał pasuje do obecnych elektoratów dwóch największych partii politycznych. Wyborca PO, idąc na wybory kierował się głównie opinią usłyszaną w telewizji. Wyborca taki w gruncie rzeczy, nie był świadomy swojej decyzji politycznej, a polityką interesuje się wyłącznie „od święta”. Wyborca PIS, idąc na wybory był bardzo świadomy decyzji jaką podejmie przy urnie wyborczej. Na decyzje takiego wyborcy, nie miał wpływu żaden „autorytet” telewizyjny, a wyborca taki cechował się dużą aktywnością i wiedzą o polskiej polityce. Oczywiście podział ten uwzględnia wyłącznie cechy społeczne owych elektoratów, nie twierdze więc że elektorat jednej partii stanowią wyłącznie osoby nieuczciwe, a elektorat drugiej partii osoby „krystalicznie” uczciwe, bo porównanie takie byłoby zupełnie nietrafione. W przedstawionym porównaniu, chodziło wyłącznie o zainteresowanie owych elektoratów w temacie polskiej polityki.


Komentarze
Pokaż komentarze (28)