ficu ficu
93
BLOG

Jestem frajerem, uwierzyłem Tuskowi

ficu ficu Polityka Obserwuj notkę 77

Przyznaje się, jestem frajerem. Dlaczego? Okazało się, że za bardzo ufam ludziom. Skąd wyciągam taki wniosek? W październiku gdy premier Tusk mówił że PO wyjaśni aferę hazardową w sposób uczciwy i zostanie powołana w tej sprawie komisja śledcza. W tym momencie uwierzyłem, że Tusk jest całkowicie zdeterminowany, żeby niejasne powiązania polityków PO z branżą hazardową wyjaśnić do końca. Nawet wtedy gdy okazało się, że komisja zajmie się procesem legislacyjnym aż od 2003 roku, ciągle wierzyłem premierowi Tuskowi, że na początku zostanie wyjaśniony okres za czasów rządów SLD, konkretnie działań Jerzego Jaskierni w rej sprawie, następnie prześledzimy co działo się w branży hazardowej w czasie rządów PIS, a po Nowym Roku, posłowie zajmą się nareszcie „Rychem”, „Zbychem”, „Mirem” i „Grzechem”. Ja niestety jak ten prostolinijny frajer, po prostu w to uwierzyłem.

Wczoraj jednak moje złudzenia, co do uczciwego podejścia PO w sprawie afery hazardowej, zostały rozwiane na dobre. Posłowie PO, we wczorajszy wieczór, udowodnili, że komisja hazardowa, ma być kolejną polityczną hucpą, mającą na celu polityczne „walenie” w PIS. Warto zaznaczyć, że zakończenie prac komisji hazardowej, został wyznaczony do końca lutego, a więc wczoraj stało się jasne, że „Rychu” i „Zbychu” mogą spać spokojnie, ponieważ PO nie pozwoli, żeby stała się im jakakolwiek krzywda, tego możemy być już w 100% pewni. Wierzyłem, że nieznani politycy PO, zasiadający w komisji śledczej udowodnią, że PO nie jest partią w całości zdemoralizowaną. Jestem frajerem, pomyliłem się w tej sprawie. Okazało się, że panowie Sekuła, Urbaniak i Neumann w niecały miesiąc pokazali, że tutaj wcale nie chodzi o żadne uczciwe podejście w wyjaśnienie niejasnych powiązań wpływowych polityków PO z ludźmi z branży hazardowej, a głównym mechanizmem kierującym posłów PO jest po prostu mechanizm obrony kolesi przez kolesi. Dziś, nie mam już co do tego żadnych złudzeń. Patrząc na prace innych komisji śledczych, to komisja hazardowa po wczorajszym wyczynie, przeszła do historii, takiego cynizmu, hipokryzji i buty jeszcze nie widziałem. W komisji naciskowej, widziałem większe chamstwo i prostactwo w wykonaniu śledczych Węgrzyna (ps. Student) oraz Karpiniuka (ps. Żelek), jednak nawet w tej komisji nie widziałem, aż takiej hipokryzji jak w komisji hazardowej, gdzie pod byle pretekstem, wyrzucono posłów opozycji z tej komisji. Nawet ludzie Leszka Millera, którzy łgali w „żywe oczy”, przed komisją Rywina, nie zdecydowali się na taki krok, który wczoraj został podjęty przez PO.

Wczorajsze wydarzenia pokazują, że bezkarność i cynizm władzy jest jeszcze większa, niż za czasów Millera, ale trudno się temu dziwić, skoro prokuratura wszystkie sprawy umarza z „automatu”. W końcu prokuratura po dwóch latach „ręcznego sterowania”i politycznych nacisków, nareszcie funkcjonuje tak jak funkcjonowała od samego początku transformacji ustrojowej, czyli osób ze „świecznika” nie ruszajmy. W dodatku wielu wpływowych dziennikarzy, uważa za ogromny sukces PO, zmiany zachodzące w wymiarze sprawiedliwości. Trudno więc się dziwić obecnym zachowaniom polityków PO i ich ogromnym poczuciu bezkarności, w momencie gdy prokuratura nie działa sprawnie, a media usprawiedliwiają każde łajdactwo, popełnione przez największą partię polityczną w Polsce.

W tym momencie muszę jeszcze raz przyznać, że okazałem się niestety niezwykłym frajerem. Uwierzyłem w to, że PO na czele z premierem Tuskiem w uczciwy sposób wyjaśnią rolę wpływowych polityków PO w aferze hazardowej. Niestety głęboko się pomyliłem, ale dziś przyznaje się publicznie do błędu. Jestem frajerem.

ficu
O mnie ficu

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (77)

Inne tematy w dziale Polityka