Filip Palkowski Filip Palkowski
80
BLOG

Antykoncepcja pogromcą cywilizacji

Filip Palkowski Filip Palkowski Społeczeństwo Obserwuj notkę 2
"Kontrola płodności" jest przez większość świata uznawana za jedno z dobrodziejstw ludzkości. Z narracji tej wyłamuje się Kościół katolicki, widząc w niej zło moralne. Kto ma rację? Odpowiedź w poniższym tekście.

Przyszłość współczesnego świata, przynajmniej w naszej szerokości geograficznej nie zapowiada się optymistycznie ujmując w sposób eufemistyczny. O ile przyczyn, które doprowadzają naszą cywilizację do upadku jest wiele, to katastrofa demograficzna jest tu jednym z głównych, jak nie najważniejszym czynnikiem. 


Na temat przyczyn samej katastrofy demograficznej można dyskutować. Jako czynniki wpływające na obecny stan rzeczy wskazuje się czynniki ekonomiczne (ceny nieruchomości, koszty życia, brak stabilności zatrudnienia), kulturowe (odejście od tradycyjnych wartości, hedonizm) czy inne to rzadko kiedy w debacie publicznej pojawia się korelacja z powszechną dostępnością antykoncepcji a spadkiem liczby urodzeń. O ile pewne (niezbyt skuteczne) metody zapobiegania ciąży znane były już w starożytności to współczesne, bardziej skuteczne metody przypadają na drugą połowę XX wieku. Od tamtego momentu obserwujemy, poza krajami Afryki spadek liczby urodzeń. Problem z demografią dociera już nawet do krajów muzułmańskich. 


Teoretycznie można zakończyć tekst na powyższym stwierdzeniu, nie mniej jednak problem jest bardziej złożony niż mogłoby się pozornie wydawać. Zastanówmy się więc, jakie są społeczne konsekwencje tego, co współczesny świat nazywa "kontrolą płodności" i uznaje za postęp. Otóż powszechnie dostępna i dość skuteczna antykoncepcja sprawiła, iż kobiety mają możliwość podejmować aktywność seksualną bez większej obawy zajścia w niechcianą ciążę. W tej sytuacja wzrasta ich skłonność do przygodnych kontaktów seksualnych, które w dłuższej perspektywie niszczą ich psychikę, czyniąc je nawet niezdolnymi do budowy trwałej relacji i założenia rodziny. Należy także wspomnieć o tym, iż antykoncepcja niszczy płodność kobiety – niejedna, która chciała się "wyszumieć" lub odkładała decyzję o dziecku na później pozostała bezpłodną. W minionych czasach jeśli nie były to przyczyny natury moralnej to strach przed niechcianą ciążą zmuszał kobiety do bardziej ostrożnego wyboru partnera. 


I w tym miejscu dochodzimy do bardzo istotnego punktu. W czasach, gdy antykoncepcja nie była powszechnie dostępna mężczyźni nie posiadali tak łatwego dostępu do kontaktów seksualnych jak dziś. Co prawda istniała "szara strefa" w postaci prostytucji (głównie w miastach, na wsiach zjawisko szerzej nieznane) czy kochanek (mieli je raczej zamożni mężczyźni) to statystyczny mężczyzna musiał się wykazać, by zdobyć uznanie, prestiż, majątek itp. Sprawiało to, że mężczyźni co do zasady byli zmuszeni do pracy nad stawaniem się lepszą wersją samego siebie – akumulacji majątku, wykazaniu się na wojnie itp. Dodatkowo pozbawieni dostępu do stosunków seksualnych posiadali większe skupienie na tego typu celach – do dziś sportowcom często nakazuje się wstrzemięźliwość przed zawodami. Współcześnie zaś widzimy, jak łatwy dostęp do metod unikania ciąży doprowadził do upadku tak kobiet jak i mężczyzn. Słabi mężczyźni i słabe kobiety z kolei tworzą słabe państwa i cywilizacje. Te z kolei albo przezwyciężą kryzys albo upadają pod naporem ludów mniej rozwiniętych lecz bardziej zdeterminowanych jak uczy nas historia. 


Rzadko wspomina się negatywnym oddziaływaniu środków antykoncepcyjnych na środowisko. Żyjemy w czasach, gdy niektórzy wierzą, że cytując klasyka "planeta się pali" i są gotowi niemalże zamordować kogoś, kto korzysta ze starego pieca czy nie segreguje śmieci. Te same osoby często nie tylko stosują środki antykoncepcyjne, lecz także domagają się ich finansowania z publicznych pieniędzy. Tymczasem środki te zawierają szkodliwe substancje, które są wydalane przez człowieka i przez kanalizację przedostają się do ekosystemu oddziaływując negatywnie na organizmy żyjące w wodzie. O tym jednak koncerny medialne nie wspomną. 


O ile dla wielu ludzi antykoncepcja jest traktowana jako oczywistość i dobro cywilizacyjne to widzimy, jak poprzez osłabienie mężczyzn i kobiet doprowadza do upadku naszą cywilizację. O ile krótkoterminowo możemy nie odczuwać skutków hedonizmu to w dłuższej perspektywie konsekwencje obecnego stanu rzeczy będą tragiczne. O ile Kościół katolicki jest mocno krytykowany za podejście we wspomnianej kwestii to widać w tym głęboką mądrość katolicyzmu. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj2 Obserwuj notkę

Dzielę się skromnymi przemyśleniami na temat współczesnego świata

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo