Fakty TVN skrytykowały dr Jarosław Szarka za słowa „Wykonawcami zbrodni (w Jedwabnem – przyp. red.) byli Niemcy” - pytając m.in. „Czy przyszły szef Instytutu Pamięci Narodowej ma kłopoty z pamięcią?” i stwierdzając, że zbrodnię popełnili Polacy:
O winie Polaków przekonuje też PO - tuż przed wyborem nowego prezesa IPN poseł PO Michał Szczerba protestował w Sejmie przeciwko kandydaturze dr. Jarosława Szarka z powodu jego wypowiedzi o zbrodni w Jedwabnem. Zdaniem Szczerby, Szarek "przyjął skandaliczną narrację w tej sprawie":
Tymczasem wiele faktów pokazuje jednoznacznie, że zbrodni tej dokonali Niemcy - jeśli jacyś Polacy im pomagali, to pod groźbą śmierci. W dodatku jeśli brali udział w jej popełnianiu, to wiedzieli, że opór nic nie da, że Niemcy i tak tych Żydów zabiją - zatem opór skutkowałby śmiercią nadaremno.
Oto te fakty:
Przeprowadzający niedokończoną ekshumację (przy okazji - trzeba ją dokończyć, aby pokazać prawdę światu) archeolog prof. Andrzej Kola powiedział: „Pozwolono nam tylko odkryć szczątki kostne i już to wystarczyło, żeby udowodnić, że do tych ludzi strzelano. Natrafiliśmy m.in. na pocisk kalibru 9, wystrzelony prawdopodobnie z niemieckiego parabelum - krótkiej broni stanowiącej uzbrojenie oficerów niemieckich.”
Prof. Żaryn powiedział: „Pojawienie się łusek znajdujących się w stodole i inne dowody, choćby fakt, że znaleziono pieniądze, monety czy biżuterię wśród ofiar tego mordu, świadczą o tym, że w gruncie rzeczy cały ten akt oskarżenia z końca lat 40., gdzie mowa jest o motywie rabunkowym, że nie było Niemców, tylko sami Polacy mieli wykonać tę zbrodnię, są dzisiaj niewiarygodne.”
Są też nagrane zeznania kilku świadków jednoznacznie mówiących, że zbrodni dokonali Niemcy. Wiemy również, że w tych dniach duży oddział Niemców jeździł po tym terenie i mordował Żydów w okolicznych miejscowościach - zaiste byłby to niezwykły zbieg okoliczności, że w tej jednej jedynej miejscowości ich nie było, a akurat w tych dniach Polacy postanowili zamordować Żydów:
http://dorzeczy.pl/id,1095/Jedwabne-czyli-zaduch-klamstwa.html
http://www.fronda.pl/blogi/amdg/jedwabne-10-lipca-1941,21208.html
http://www.fronda.pl/a/w-jedwabnem-nie-mordowali-polacy-to-zydowskie-klamstwo,71123.html
https://www.youtube.com/watch?v=EJrPgq4_R2M
Wielu Polaków, którzy zeznali komunistycznym służbom bezpieczeństwa, że mordowali Polacy ujawnili później, że zostali do tych zeznań zmuszeni ciężkim biciem (strona 24-25 postanowienia IPN):
https://myslnarodowa.files.wordpress.com/2013/10/jedwabne_postanowienie.pdf
Kolejnym dowodem na to, że zeznania o dokonaniu zbrodni przez Polaków są nieprawdziwe jest fakt opublikowany w tygodniku „Głos” (numer 27 (884) z 7 lipca 2001 roku) w artykule Wiesława Wielopolskiego pod tytułem „W Jedwabnem Laudańskiego gnali gestapowcy”. Otóż jeden z bitych świadków powiedział, że w zbrodni brał udział Marian Żyluk - tymczasem sąd go uniewinnił, ponieważ okazało się, że w czasie mordowania Żydów siedział w areszcie na posterunku żandarmerii w Jedwabnem. Jak widać gdy się wymusza fałszywe zeznania nie da się wykluczyć błędu.
W numerze na 5-6 stycznia 2008 r. „Naszego Dziennika” jeden z najwybitniejszych badaczy historii Polski w II wojnie światowej dr Leszek Żebrowski zamieścił ważny tekst nt. sprawy Jedwabnego pt. „Nowe kłamstwa Grossa”. Przytoczył tam wczesne relacje żydowskie, które zostały pominięte przez Grossa i których nie wykorzystano w śledztwie IPN. Były tam m.in. relacje Michaela Maika, Ryvki Kaizer i Hersza Cukiermana (Harolda Zissmana). Wszystkie wskazywały na dominującą rolę Niemców w zbrodni w Jedwabnem. O kolejnych ważnych nowych świadectwach powiedział 28 czerwca br. w audycji red. Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” zasłużony działacz opozycji antypeerelowskiej, a od niedawna członek kolegium IPN Krzysztof Wyszkowski. Wspomniał on o znalezionej w aktach Wojewódzkiej Żydowskiej Komisji Historycznej w Białymstoku relacji Żydówki Finkelstein, która pisała o słyszanych przez siebie licznych strzałach niemieckich przy stodole w Jedwabnem.
http://niedziela.pl/artykul/125611/nd/W-imie-prawdy-o-Jedwabnem-i-Kielcach
Co do powoływania się na obiektywizm IPN to łatwo te argument obalić. Władze ówczesnego IPN: prezes tej instytucji, prof. Leon Kieres oraz dr Paweł Machcewicz odmówili opublikowania w tomach "Wokół Jedwabnego" sprawozdania profesora Koli z przeprowadzonej w Jedwabnem niedokończonej ekshumacji - to sprawozdanie podważało tezę o winie Polaków.
http://www.pch24.pl/klamstwo-jedwabnego,38701,i.html
Jeśli uważają Państwo, że TVN i PO szkalują nasz kraj, psując tym samym jego wizerunek, co jest działaniem na szkodę Polski - proszę upowszechnić te informacje w mediach oraz w internecie.
Filip Stankiewicz


Komentarze
Pokaż komentarze (13)