Blog
Im bardziej chore Państwo tym więcej w nim praw
Filip Stankiewicz
Filip Stankiewicz Absolwent UG. Pracuję w Orange
0 obserwujących 281 notek 494906 odsłon
Filip Stankiewicz, 24 września 2016 r.

W większości mało znane fakty o aborcji - warto je znać przed zabraniem głosu

W tekście jest też o odrzuconym projekcie Ordo Iuris, ponieważ to tekst sprzed kilku dni - wyjaśniałem co w nim jest naprawdę. Uważam jednak, że karanie kobiet było przesadą mimo że sąd mógł od tego odstąpić. Po drugie nie dało się różnych pogłosek już sprostować, negatywne emocje brały górę wśród naprawdę wielu obywateli. Natomiast zdecydowana większość tekstu jest aktualna.


 

Na wstępie napiszę, że dziecko podejrzewane o chorobę lub niepełnosprawność może urodzić się zdrowe, a nawet jeśli urodzi się chore lub niepełnosprawne może sprawić wiele radości rodzinie. Oczywiście powinno być zwiększone wsparcie finansowe Państwa dla rodziców wychowujących dzieci ciężko chore i niepełnosprawne. Powinny też w większych miastach powstać ośrodki w których rodzice mogliby mieszkać z chorymi i niepełnosprawnymi dziećmi mając zapewnioną opiekę pielęgniarek i specjalistów lub zostawiać dziecko na kilka godzin pod opieką pielęgniarek i specjalistów. Jeśli rodzice jednak nie czują się na siłach wychowywać to dziecko, to zawsze mogą je oddać - na pewno te dzieci będą wolały żyć w wyspecjalizowanych ośrodkach, które są choć zawsze mogą być ulepszone, a jeśli zabraknie w nich miejsc oczywiście powinny zostać zbudowane przez Państwo, co nie kosztowałoby dużo w skali budżetu. Jedynie człowiek w skrajnej depresji woli nie żyć, a i tak często próba samobójcza jest wołaniem o pomoc, a nie wynika z chęci zabicia się.

 

O tym, że lekarze doradzający aborcję z powodu wad czy chorób dziecka nienarodzonego mogą się mylić: „Doradzali mi aborcję „bo wodogłowie” a dziś mam wspaniałą córkę”

http://blogpublika.com/2016/04/06/doradzali-mi-aborcje-bo-wodoglowie-a-dzis-mam-wspaniala-corke/

 

W 2013 r. Polskę odwiedziła Irene van der Wende, Holenderka, która abortowała swoje dziecko poczęte w wyniku gwałtu. Irene opisuje aborcję jako drugi gwałt, dużo gorszy od pierwszego. Mówi tak: „Aborcja w niczym mi nie pomogła; ona była powtórnym i o wiele głębszym gwałtem na mojej osobie”. Takich przypadków jest znacznie więcej - nawet jeśli nie byłoby mordowane dziecko, to dlaczego nie zabronić aborcji dla dobra kobiet (oczywiście z wyjątkiem sytuacji, gdy zagrożone jest życie kobiet) skoro nakazuje się na przykład zapinanie pasów bezpieczeństwa choć ratują one tylko osobę, która je zapina? Tak jak Państwo chroni ludzi przed narkotykami czy dopalaczami (mimo, że wielu uważa, że ich zażywanie nie szkodzi im) tak powinno chronić kobiety przed aborcją w trosce o ich psychikę. A szkodziliby tylko sobie tak jak przy aborcji gdyby uznać, że życie dziecka jest nieistotne (choć moim zdaniem jest najważniejsze, ale piszę z punktu widzenia aborcjonistów).

http://wpolityce.pl/polityka/265001-debata-ws-ustawy-chroniacej-zycie-zdominowana-przez-skandaliczne-zachowanie-wenderlicha-slowo-zabijanie-jest-nie-na-miejscu-wobec-tych-ktorzy-maja-inne-poglady-wideo

 

Na część kobiet poród, widok i dotyk dziecka wpływa tak, że choć pierwotnie oddałyby to dziecko (nawet z gwałtu) do adopcji czy ośrodka to stają się prawdziwymi matkami. Co do zrujnowania ciała to dziwny argument - miliony czy nawet miliardy kobiet urodziło i są w pełni zdrowe. Oczywiście zdarzają się porody z komplikacjami, ale tak samo zdarzają się aborcje z komplikacjami, więc to żaden argument za aborcją. Warto poczytać szczere słowa znanego aktora Jerzego Zelnika: http://www.fronda.pl/a/zelnik-przestrzegam-innych-do-konca-zycia-bede-zalowal,74441.html

 

Tragedia w szpitalu. Krzyk umierającego dziecka zmusił do ujawnienia prawdy. W szpitalu Świętej Rodziny w Warszawie doszło do tragicznego zdarzenia. Dziecko przeżyło zabieg aborcji. Lekarze nie udzielili mu jednak pomocy i wtedy dopiero zmarło - poinformował Tomasz Terlikowski. Odniósł się do tego prof. Bogdan Chazan, niegdyś dyrektor tego szpitala. - Cierpienie, krzyk tego dziecka były tak przejmujące, że personel medyczny postanowił powiedzieć o tym na zewnątrz - stwierdził lekarz.

http://niezalezna.pl/77469-tragedia-w-szpitalu-krzyk-umierajacego-dziecka-zmusil-do-ujawnienia-prawdy


 

Namawiali ją do aborcji. Urodziła Karola Wojtyłę. „Nie przeżyje pani tego porodu, proszę dokonać aborcji” - te słowa usłyszała od swego lekarza Emilia Wojtyła, gdy się okazało, że spodziewa się dziecka. Gdyby posłuchała, nie byłoby Jana Pawła II.

http://gosc.pl/doc/1727937.Namawiali-ja-do-aborcji-Urodzila-Karola-Wojtyle


 

„Wydarzenia” Polsatu w dniu 23 września 2016 roku podały, że obecnie aborcja jest dopuszczalna gdy płód (okropna nazwa - kto by tak nazywał np. dziecko urodzone przedwcześnie?) jest uszkodzony. Tymczasem ustawa mówi, że uśmiercenie dziecka (płodu) jest możliwe gdy jest „duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”. Czy możliwe jest, że dziennikarze Polsatu nie sprawdzili tego? To byłaby niezwykła kompromitacja - to chyba jednak celowa manipulacja, aby widz nie nabrał wątpliwości czy takie prawo jest słuszne, bo przecież lekarze jak każdy człowiek są omylni. Wierzący wierzą też, że modlitwa sprawia czasami cuda. I oczywiście rodzą się zdrowe dzieci, które miały być ciężko chore. A po obejrzeniu „Wydarzeń” Polsatu widz niesłusznie wątpliwości ma mniej.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Konkretny. Uczciwy. Konsekwentny. Zależy mi na Polsce.

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • W harmonogramy rządu PO-PSL zbytnio bym nie wierzył. Mieli nie podwyższać podatków, wieku...
  • Oczywiście nie wszystko da się przewidzieć, ale Caracale są nieopancerzone, mają małą...
  • Jeśli Rosja nas zaatakuje to będzie zmasowany pancernych zagonów z potężnym wsparciem...

Tematy w dziale