Blog
Fizyka Smoleńska
you-know-who
you-know-who fizyk, pilot z licen. FAA i TC
105 obserwujących 54 notki 742647 odsłon
you-know-who, 9 czerwca 2017 r.

48. Analiza WAT ujawnia kłamstwa podkomisji Macierewicza

3079 454 1 A A A
Kolorowe obrazki podkomisji smoleńskiej MON jako tło do kłamstw o niemożliwości obrotu tupolewa i rzekomym wybuchu. MON, TVN24
Kolorowe obrazki podkomisji smoleńskiej MON jako tło do kłamstw o niemożliwości obrotu tupolewa i rzekomym wybuchu. MON, TVN24


Omawiamy wraz z Michałem Jaworskim kolejną manipulację podkomisji smoleńskiej Macierewicza, opublikowaną w czasie niedawnej siódmej rocznicy katastrofy. Podkomisja twierdzi, iż z zamówionych przez nią badań Wojskowej Akademii Technicznej wynika, że tupolew PLF 101 mógł lecieć nie obracając się po urwaniu 1/3 rozpiętości lewego skrzydła na brzozie. Jest to kłamstwem, ponieważ materiały WAT jasno wskazują na przeciwny skutek, tj. nieunikniony obrót tupolewa w tej sytuacji. Przedstawiamy rozszerzoną wersję niedawnej notki MJ (w tym szersze źródła literaturowe z linkiem do treści analiz WAT).



ODWOŁANA KONFERENCJA

17 maja w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie (WAT) miała odbyć się konferencja podkomisji Macierewicza, poświęcona wynikom badań związanych z katastrofą smoleńską zamówionych przez MON na tej uczelni. Miały zostać przedstawione cztery referaty autorstwa naukowców z WAT [1]: o skanowaniu samolotu, o wynikach badań w tunelu aerodynamicznym modelu sporządzonego na podstawie skanu, o wynikach obliczeń CFD (obliczeniowej mechaniki płynów), i o badaniach ruchu fragmentów samolotu. Z ramienia podkomisji Berczyńskiego/Nowaczyka specjalista od betonu masywnego, obecnie awansowany na eksperta od konstrukcji lotniczych, prof. Witakowski, miał wygłosić jeszcze jeden referat.Konferencja została odwołana, a jednym z powodów była mała liczba zgłoszonych słuchaczy. Wiadomo, że zgłosili się G. Kowaleczko, M. Lasek i M. Jaworski, zapewne też wiele innych osób. 24 maja odbyło się seminarium, na którym wygłoszono przewidziane na konferencję referaty naukowców z WAT oraz referat na temat kolizji skrzydła z brzozą. Słuchaczy z zewnątrz było... dwóch. Z całą pewnością mniej niż spodziewanych tydzień wcześniej. Zatem oficjalne wyjaśnienie było tylko unikiem. Być może chodziło o to, że na spotkaniu publicznym doszłoby do ujawnienia manipulacji treścią pracy zleconej ekspertów, wykonanej na zlecenie podkomisji.


ANALIZA WAT I INNE

Najbardziej interesujące są referaty dotyczące badań w tunelu i obliczeń CFD. Na ich podstawie można ocenić zgodność otrzymanych w WAT wyników eksperymentalnych z teoretycznymi oraz porównać je z literaturą przedmiotu, a także powiedzieć w oparciu o uzyskane wyniki czy TU-154M po utracie 1/3 lewego skrzydła mógł pozostać sterowny i uniknać w ten sposób obrotu o prawie 150 stopni wokół osi podłużnej. Podkomisja MON w swym 42-minutowym filmie ogłosiła, że badania przeprowadzone na WAT pokazują, że „oderwanie lewego skrzydła na długości 6 metrów nie może spowodować obrotu samolotu i przeszkodzić w jego dalszym locie” [2]. Za chwilę pokażemy, że jest wręcz odwrotnie: fachowcy z WAT wykazali w swych pracach [3] (ujawnionych na dniach), nie komentując tego explicite, że tupolew w sposób niekontrolowany musiał rozpocząć półbeczkę. Nie byli w tym pierwsi [4]. Jednak były to pierwsze upublicznione wyniki badani modeli uszkodzonego tupolewa wykonane w tunelach aerodynamicznych WAT.


Omawiając te badania nie możemy się obejść bez wprowadzenia czytelnika w pewne szczegóły techniczne. Pomiary i obliczenia dotyczyły typowych charakterystyk samolotu. Przykładowo omówimy zestawienie współczynników siły nośnej w funkcji kąta natarcia (to kąt pomiędzy rzutem wektora prędkości na płaszczyznę symetrii samolotu i osią podłużną samolotu; opisany jako „alfa” na rysunkach). Na poniższym rysunku zostały zebrane wykresy zmierzonych w tunelu i wyliczonych w WAT współczynników siły nośnej Cza (inaczej nazywanych CL), oraz danych z podręcznika Bechtira i in. (1977) [5].


  Współczynnik siły nośnej Cza (inaczej: CL) w funkcji kąta natarcia alfa (w stopniach)

Warto zauważyć, jak bardzo rozbieżne są przewidywania eksperymentalne, obliczeniowe WAT i dane literaturowe, zwłaszcza dla wysokich kątów natarcia. (Dwie publikacje WAT podają dwa różne, przesunięte względem siebie wzdłuż osi poziomej, wykresy CL w konfiguracji przelotowej w tunelu aerodynamicznym. Nie jest jasne dlaczego. Zamieszczamy obie.) Omówimy te rozbieżności gdzie indziej. Do odpowiedzi na pytanie o kontrolowany lub niekontrolowany lot po oderwaniu części skrzydła będziemy bowiem zwracać uwagę tylko na umiarkowane kąty natarcia od 10 do 13 stopni, oszacowane w następujący sposób. Zarejestrowany, nieskalibrowany kąt natarcia w momencie urwania skrzydła wynosił 15 stopni, zaś przeliczony do tzw. „obliczeniowego” zgodnie z radziecką literaturą, wynosił w okolicach brzozy około 8 stopni i rósł następnie do 12 stopni. Natomiast z kąta pochylenia kadłuba (~14 stopni), wznoszenia samolotu (+5 stopni) i znanego kąta zaklinowania płata (3 stopnie do osi kadłuba) wynika kąt natarcia zaraz po zderzeniu z brzozą bliski 12 stopni, i ten kąt przyjmiemy do naszych oszacowań. W konfiguracji do lądowania (właściwej dla PLF 101) dla kątów natarcia alfa=10...13 stopni występuje dobra zgodność rysunków producenta samolotu i obliczeń CFD w WAT. Dane z tunelu aerodynamicznego wskazują na mniejsze wartości Cza, jednak zarówno pomiary doświadczalne jak i obliczenia stwierdzają że przy interesującym nas kącie alfa = 12 stopni, w konfiguracji do lądownia, różnica współczynnika siły nośnej dCz pomiędzy samolotem nieuszkodzonym i uszkodzonym wynosi około dCz~0,2. To bardzo ważne, mimo że nie skomentowane w pracach [3]. Ponieważ siła nośna w momencie napotkania brzozy jest znana z rejestrowanego czynnika obciążenia nz ~ 1.34 i wynosi 107 Ton, to urwanie skrzydła skutkuje (po czasie oddalenia końcówki od płata i ustalenia się przepływu) zmniejszeniem siły nośnej o czynnik ~0,2/1,7, co odpowiada ubytkowi (2/17) 107 Ton = 12 do 13 Ton siły nośnej. Te wyniki zgodne są z teorią beczki smoleńskiej opublikowaną po raz pierwszy w r. 2012 przez jednego z nas [4], a sprzeczne z liczbą nie więcej niż 5 Ton ubytku siły, czyli z wykładaną wielokrotnie teorią dr. Berczyńskiego, który w pośpiechu opuścił niedawno funkcję przewodniczącego podkomisji smoleńskiej i Polskę. Jednocześnie warto zauważyć, że ciężarówka o masie niecałych 13 ton postawiona na końcówce skrzydła tupolewa (w odległości 15 m od osi kadłuba) spowodowałaby moment siły który nadałby samolotowi przyspieszenie kątowe powyżej 80 stopni na sekundę kwadrat. Zarówno w rzeczywistości jak i w naszych obliczeniach obrotu tupolewa [4], samolot miał taką właśnie początkową wartość tempa przyrostu prędkości kątowej przechyłu, która następnie malała.


Przejdźmy teraz do zasadniczej kwestii sterowalności, czyli tego jaki wpływ na półobrot TU-154 mogli mieć piloci, starający się skontrować go wychyleniem pozostałych na prawym skrzydle lotki i interceptora (hamulca powietrznego).

W dużym tunelu aerodynamicznym NASA wykonano pomiary skutków uszkodzeń skrzydeł i płaszczyzn sterowych współczesnego samolotu liniowego zbliżonego do schematu budowy tupolewa (Shah 2008, [6]). Użyto znacznie większego tunelu i większego modelu samolotu, przez co dużo lepiej odtworzono warunki skalowania modelu, głównie liczbę Reynoldsa. Poniższy rysunek te zostawia pomiary NASA z wynikami obliczeń współczynnika Cl momentu przechylającego metodami CFD – obliczeniowej mechaniki płynów - otrzymane w WAT. W interesującym nas zakresie kątów natarcia bliskich alfa=12 stopni, współczynnik Cl wyliczony dla przypadku maksymalnego kontrowania przez pilotów lewego przechyłu tupolewa, zgadza się dobrze z Cl przy podobnej konfiguracji dużego samolotu pasażerskiego lub transportowego (model fizyczny NASA). Bez kontry można wyliczyć, że samolot obracałby się jak wspomnialiśmy wyżej, zaraz po urwaniu skrzydła, z przyspieszeniem rzędu 80 stopni a sekundę kwadrat. Przy próbie kontrowania przez pilotow, jak widzimy wartości podawane przez czarna linię kreskowaną i żółtą ciągłą są dwukrotnie bliższe zera, ale nadal silnie ujemne (Cl ~ -0.02 do -0.04).

Opublikowano: 09.06.2017 01:12. Ostatnia aktualizacja: 24.06.2017 06:26.
Autor: you-know-who
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nazywam się Paweł Artymowicz, ale wolę tu występować jako YKW.

Kopia bloga i komentarzy w http://fizyka-smolenska.blogspot.com. Mam blog: http://pawelartymowicz.natemat.pl.


Latam wzdłuż i wszerz kontynentu amerykańskiego (w 2017 r. 45-50 godzin za sterami, ~10 tys. km; zdjęcie w tle: Pacyfik, RWY 24L, 24R, baza Marines Miramar znana z programu i filmu Topgun) . Jestem niezłym, szeroko cytowanym profesorem fizyki i astrofizyki (zestawienie ze znanymi osobami poniżej). Mam najwyższe stopnie naukowe nadane przez kilka krajów. Ale cóż, że byłem stypendystą Hubble'a (prestiżowa pozycja fundowana przez NASA) jeśli nie umiałbym nic policzyć i rozwikłać części "zagadki smoleńskiej". To co mowię lub liczę wybroni się samo. Nie mieszam się do polityki, ale gdy polityka zaczyna gwałcić fizykę, a na dodatek moje ulubione hobby - latanie, to bronię tych drugich, obnażając różne obrażające je teorie z zakresu "fizyki smoleńskiej". Zwracam się do was per "drogi nicku", co nie oznacza, że was nie cenię. Wręcz przeciwnie. Zapraszam do obejrzenia wywiadów i felietonow w moim haśle biograficznym na wiki. [Uzupełnienie o wskaźnikach naukowych (za Google Scholar 2014): mam wysoki indeks Hirscha h=30, i10=41, oraz ponad 4 razy wiecej cytowań na pracę niż średnia w mojej dziedzinie - fizyce. Moja liczba cytowań to ponad 4100. Dla porównania, prof. Binienda miał dużo niższy wskaźnik h=14, 900 cytowań oraz 1.2 razy średnia liczbę cytowań na pracę, w dziedzinie inżynierii. Dr Nowaczyk ma w porównaniu ze mną b. mały samodzielny dorobek naukowy, a dr Szuladziński znikome cytowania. Dużo mniejsze osiągnięcia ma też prof. C. Cieszewski: h=17, i10=25, 1252 cytowań]

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • miła opowieść, choć zmyślona (w polowie wieku byly juz wspolczesne zapalki, wynalazl je...
  • nie zgodze sie z tezą autora o ograniczonym sukcesie projektu terroryzm. 9/11 na przyklad mial...
  • albo maslo albo armaty... a poniewaz armat ani helikopterow nie ma i nie bedzie, malo przydaja...

Tematy w dziale Polityka