Dość tego nonsensu.
Przedwczoraj tekst Azraela o biednej szkalowanej przez chamów elicie, która musi się bronić przed podłymi atakami barbarzyńców zarzucającymi jej, że ktoś jej w głowę narobił. Elita, która jak napisał Azrael owszem czasami zbłądzi ale i tak jest elitą. Tekst moim skromnym zdaniem w sumie humorystyczny, widziałem oczami wyobraźni Azraela troskliwie chroniącego członków elity, tak potrzebnej narodowi...a i fajny był ten tekst o otwartych umysłach w kontekście owego narobienia :)
Wczoraj tekst profesora Sadurskiego o tym, że Edzio dał głos, czyli o groźnych antyinteligenckich nastrojach podsycanych przez zakompleksionych i zazdrosnych o salony nieinteligentów, takich, którzy mówią „macie nasrane w głowach” (prawda, że żaden inteligent nigdy, ale to przenigdy tak by się nie odezwał do wrażliwych artystów? - zgroza).
A pod tym tekstem, między innymi, komentarz kogoś opisujący jaką to rozmowę przeprowadził (za granicą) o okolicznościach aresztowania Polańskiego z panią zagraniczną co Kanta czytała. I też bardzo wrażliwą duszę miała. I ten pan dalej coś o burakach pisze…
I powiem tak. Kończcie panowie wstydu oszczędźcie.
Kto jest burak?
Ten co mówi – macie na…
Czy może ten, co nie boi się dziecka prostytutką nazywać?
Lepiej przypnijcie sobie znaczki z napisem ‘elita’ bo inaczej nikt nie będzie w stanie tego zauważyć. Ale może Panowie właśnie myślą, że w ten sposób się zapisuje do elity, że ktoś takie znaczki rozdaje i po sprawie.
Muszę rozczarować, wielce kulturalnych Panów.
Mylą się.





Komentarze
Pokaż komentarze (4)