Opadają maski.
Komorowski i PO nie ma nic do powiedzenia poza tym, że Kaczyński jest be. Nie ma dyskusji o Polsce, jest dyskusja o osobie i jej oczernianie, przy jednoczesnym skrzętnym ukrywaniu przed wyborcami własnego programu. Czy wyborcy w Polsce dadzą się na to nabrać?
PO upadła dosyć nisko. Do celów wyborczych wykorzystała już powódź - łączenie agitki wyborczej ze zbiórkami pieniędzy oraz imputowanie, że druga strona wykorzystuje tragedię pod Smoleńskiem przy braku jakichkolwiek ruchów Jarosława Kaczyńskiego, które mogły by taką tezę uprawomocnić, ataki na córkę śp. Lecha Kaczyńskiego, za to, że ośmiela się popierać swojego wujka.
Szkoda, że Tusk i spółka najwyraźniej nie potrafią wyciągnąć lekcji z tragedii pod Smoleńskiem, lekcji dobitnie pokazującej do czego prowadzi szerzenie nienawiści i prowadzenie polityki obliczonej na upokarzanie i dezawuowanie człowieka a nie na przekonanie wyborców do swojego programu. Przeciwnie, mamy do czynienia z ukrywaniem programu i zastępowaniem go prymitywnymi działaniami obliczonymi na przyprawianie mordy przeciwnikowi.
Trzeba mieć nadzieje, że w końcu wyborca powie Premierowi Tuskowi i jego przybocznemu, wiernemu kandydatowi na prezydenta – chcę usłyszeć jakie masz poglądy a nie, że Kaczyński jest brzydki.
Tak wiernemu politycznie kandydatowi, który jeszcze nie tak dawno lubował się w dyskusjach na temat czy śp. Lech Kaczyński jest prezydentem wszystkich polaków czy może nie.
Wyborca powoli się uczy. Zobaczył już, jak nieprawdziwy i zmanipulowany był obraz śp. Lecha Kaczyńskiego propagowany przez politycznie zaangażowane - niezależne (:D) media, zobaczył jak gra się sondażami w okresie poprzedzającym oraz w dniu wyborów.
Nie można tak w nieskończoność Panowie. Nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki. Społeczeństwo się uczy i wcale nie tak wolno, jak byście tego chcieli. W końcu odrzuci oparte na osobistych atakach kampanie politycznie, które wy obłudnie nazywacie polityką miłości i budowaniem zgody.





Komentarze
Pokaż komentarze (2)