Pan Komorowski jak i całe PO wciąż nie rozumie, że coś się zmieniło. Że nie wystarcza głoszenie sloganów w rodzaju – by wszystkim żyło się lepiej, a wyborca tylko rozstrzyga, któremu kandydatowi z tymi słowami bardziej do twarzy.
Strasznym na dziś nieporozumieniem jest wyciągnięcie papierka – haka z teczki. Dosyć żałosne też ciągłe przekonywanie, że nie jest człowiekiem z nikąd, chciał przekonać, że właściwie chyba każda ustawa to było jego dzieło. A podkreślanie po raz, no oszacujmy ostrożnie - setny, faktu bycia ojcem raczej nie moglo po raz 100 zrobić wrażenia.
Moim zdaniem Jarosław Kaczyński wypadł zdecydowanie lepiej. Nie wygłaszał tylu gładkich formułek konkretniej mówił jakie rozwiązania popiera. Komorowski często wygłaszał formułę, że jest za tym żeby było dobrze, nie precyzując jak to osiągnąć.
Takie uwagi na szybko.





Komentarze
Pokaż komentarze (6)