Koalicja antykaczystowska wyraźnie osłabła. Dziś wygrał kandydat PO, ale pamiętajmy, że PO powoli nie jest partią prezentującą i realizującą jakikolwiek program. Realizuje politykę pozostawania za wszelką cenę przy władzy i nigdy nie zaryzykuje jakichkolwiek posunięć, których niepopularność mogłaby się odbić niekorzystnie na wynikach wyborów.
Dlatego uważam, że demokracja wcale dziś nie zwyciężyła, jak twierdzi Bronisław Komorowski. On i jego zaplecze polityczne pozostaje wiecznym zakładnikiem mobilizacji grup, których nie łączy wspólna wizja Polski, tylko wspólna niechęć do PIS i przywódcy tej partii. Dlatego nie możemy się spodziewać tak naprawdę żadnych zdecydowanych działań a każda decyzja będzie spóźniona w wyniku oczekiwania na wyniki badań opinii społecznej. Taki wynik wyborów to porażka demokracji.
W tych wyborach nie konkurował tak naprawdę Bronisław Komorowski z Jarosławem Kaczyńskim. Konkurował Jarosław Kaczyński z koalicją stagnacji skoncentrowaną wokół PO. Koalicją której poparcie społeczne wyraźnie słabnie, i na której tanie sztuczki: budowanie fałszywego obrazu przeciwnika, obłuda, manipulacja sondażami, społeczeństwo staje się coraz bardziej odporne.
Czy ktoś wygrał? PO? Raczej nie. Nie zrealizuje żadnego programu i nie będzie w stanie rządzić. Demokracja? Demokratyczne rozwiązanie prowadzące do monopolu władzy partii, która tak naprawdę poza polityką utrzymywania się przy władzy nie ma nic do zaproponowania, demokracji nie służy.
Na pewno jednak wygrali Ci z nas, którzy przejrzeli obłudę, manipulację mediów, odwrócili się od dotychczas zwyciężającej doktryny przedefiniowywania uczciwości, prawa i patriotyzmu. I zagłosowali na Jarosława Kaczyńskiego.
Można z nadzieją patrzyć na nadchodzące wybory. Choć pewne zagrożenie stanowi monopol władzy PO, która na pewno przed wyborami zrobi wszystko by usunąć swoich przeciwników z pozycji mających wpływ na świadomość społeczną.





Komentarze
Pokaż komentarze (9)