Premierowi Tuskowi zadano, wedle jego słów, cios w plecy. Nie wiem otwartą dłonią czy nożem. Nieodpowiedzialne jednostki powątpiewały w skuteczność działań jego rządu i modliły się nocami o kryzys.
Poważnie, takie są przemyślenia naszego Premiera na temat rozwijającego się kryzysu.
Spieszę powiadomić, rzeczywiście nocami modliłem się o to by nie wypłacono mi pensji, wzrósł czynsz z mieszkanie oraz by na koniec zostać wyrzuconym z pracy. I jeszcze o jakąś chorobę, na której leczenie nie stać ZUS. Wszystko na złość Premierowi – za co dziś wzruszony krzywdą Premiera przepraszam.
Premier Tusk poprosił również opozycję by była konstruktywna albo przynajmniej nie przeszkadzała.
Oczywistym jest, że w obecnej sytuacji wszystkie siły polityczne powinny pracować nad tym by Polska wyszła z kryzysu, jeśli już nie zwycięska to przynajmniej nie śmiertelnie ranna. I sądzę, że opozycja będzie konstruktywna.
Tym niemniej, nie wiem jak Premierowi podobne słowa przez usta przechodzą a On sam pod ziemię się nie zapada. Poprzednia kadencja sejmu to był wręcz popis konstruktywnej opozycji PO. Poczynając od „obywatelskiego nieposłuszeństwa”. Widać politycy od ogółu społeczeństwa mają zupełnie różne pojęcie o przyzwoitości.
Więc cóż, już na samym początku kłopotów mamy próbę obarczenia odpowiedzialnością za sytuację w kraju opozycji, szczególnie jej modły. Kilka postów wstecz żartowałem, że tematem wypracowania na maturze będzie w tym roku „PO- dlaczego to nie mogło się udać”. I Koteusz żartował – bo Kaczory to źli ludzie byli. Widać, że co dla nas było żartem, pierwszoplanowi politycy potrafią potraktować poważnie.
Więc przepraszam Premiera za moje modlitwy o to by nas złość jemu trupem paść. Tak, to one zawiniły. Bo to, że sytuację ekonomiczną w październiku ubiegłego roku, każda babcia moherowa znała lepiej od Premiera Tuska, jeżeli słuchała znienawidzonego radia i jego ekspertów, na pewno żadnego znaczenia nie miało. Bo to, że kiedy rozwijał się na świecie kryzys w budżecie czyniono założenia nierealnie wysokiego dochodu i czyniono dziury było chytrą polityką – jak kryzys zobaczy, że się go nie boimy to sobie pójdzie. Rząd założył, że jak się plecami odwróci do kryzysu to go nie będzie.
A ty opozycjo śmiesz krytykować tak światłą i odpowiedzialną postawę. –A FEEE!





Komentarze
Pokaż komentarze (3)