Moja ulubienica, niezastąpiona Pani Gini zauważyła bardzo istotny szczegół.
Piloci nie chcieli lądować, chcieli tylko zrobić podejście by zobaczyć pas. Nie mogli lądować, bo przy przy oficjalnej widzialności 400m, szczęśliwe lądowanie zakończyło by się wyrokami więzienia dla całej załogi z kapitanem na czele, za złamanie przepisów i rażące narażenie głowy państwa na utratę życia lub zdrowia, o innych pasażerach nie wspominając.
Dla mniej wtajemniczonych, Pani Gini z pewnością opowie po co nadawane są minima pogodowe załodze , samolotowi, operatorowi i lotnisku ( każdy rodzaj podejścia ma osobne). Podejście mogli jednak zrobić.
Trening czyni mistrza, a doświadczenie, którego zbytnio nie mieli, trzeba gdzieś zdobyć.
Eksperyment się jednak nie powiódł. Trening zakończył się katastrofą. Brawo Gini. Zawsze w Panią wierzyłem, jak Macierewicz w zamach.
577
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (4)