fmpislodz fmpislodz
42
BLOG

Problemy polskiej polityki historycznej

fmpislodz fmpislodz Polityka Obserwuj notkę 5

Polacy to naród, który niezwykle ceni sobie wartości patriotyczne i chlubi się swoją historią. Niestety ostatnimi czasy dochodzi do nagminnego zakłamywania naszej historii zagranicą. Jednak najbardziej boli oczernianie naszego kraju. W ciągu ostatnich 20 lat słyszeliśmy o francuskich podręcznikach szkolnych, w których polska historia jest w dużym stopniu zdeformowana, czy choćby o nie ujawnieniu przez Rosyjskie władze akt na temat ludobójstwa w Katyniu.

Rok 2009 jest pod tym względem wyjątkowy, z powodu ogromnego nasilenia tego niesprawiedliwego dla Polaków zjawiska.

Nasi sąsiedzi zza Odry poczuli najwyraźniej chęć częściowego usprawiedliwienia holocaustu. Niemiecka gazeta "Der Spiegel", powołując się na badania niemieckich historyków, twierdzi, że bez pomocy Polaków i kolaborantów z innych okupowanych krajów holocaust nie byłby możliwy. Co ciekawe tego samego zdania jest też dr Alina Cała z Żydowskiego Instytutu Historycznego. Jaka była reakcja na ten skandal? Polacy byli oburzeni. Nasze media, w większości, słusznie nagłośniły sprawę i potępiły to zjawisko. Natomiast to, co zrobiły polskie władze było… śmieszne. Ekipa Platformy Obywatelskiej zupełnie nie potrafiła poradzić sobie z tą sprawą.

W Rosji negatywne komentarze na temat historii polski ukazują się już od jakiegoś czasu. Niestety brak stanowczej reakcji naszych obecnych władz na to zjawisko tylko zachęca media wschodniego sąsiada do szkalowania dobrego imienia Polski. Przykładem może być choćby materiał, który został niedawno wyemitowany w „TV Rossija” mówiący o tym, że w 1934 roku polski Minister Spraw Zagranicznych Józef Beck chciał zawiązać sojusz z III Rzeszą, Włochami i Japonią przeciwko ZSRR. Według „TV Rossija” Polska sympatyzowała z hitlerowcami, a Józef Beck miał nawet w swoim gabinecie portret Hitlera. Słuszna była ostra reakcja ambasady RP w Moskwie na tak kłamliwe zarzuty. Co zrobił premier Tusk? To co zwykle: mówił, mówił, mówił...

 Reakcję polskiej dyplomacji wywołała wypowiedź szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walentyna Naływajczenki podczas uroczystości otwarcia 28 czerwca we Lwowie w dawnym polskim, a później sowieckim więzieniu muzeum totalitaryzmu. Naływajczenko powiedział: „Na ukraińskiej ziemi władze zmieniały się jedna za drugą i miały wspólny cel: zniszczyć wszystko, co ukraińskie. Nieważne, czy do więzienia na Łąckiego kierowała polska policja, niemieckie gestapo czy radzieckie NKWD”. Sprawa kładzie się cieniem na obecne dobre stosunki polsko – ukraińskie. Uważam, że jedynie prawda i pamięć o tamtych czasach mogą uregulować bolesne kwestie dotyczące historii Polski i Ukrainy.

PiS podczas swych rządów był oskarżany o „wymachiwanie szabelką” w stosunku do innych krajów. W rzeczywistości była to jedynie asertywna postawa – mówienie stanowczego „Nie” wobec szerzących się kłamstw i oszczerstw. Niestety rząd Donalda Tuska nie robi nic, aby zmienić obecną sytuację. Czego jeszcze trzeba, aby przelać czarę goryczy?

 

   Piotr C.

fmpislodz
O mnie fmpislodz

Jesteśmy organizacją skupiająca młodych ludzi, którym bliskie są ideały partii Prawo i Sprawiedliwość. Naszym celem jest aktywne działanie na rzecz interesów partii, wspieranie jej działalności i zachęcanie młodych ludzi do udziału w życiu politycznym. Organizujemy akcje o charakterze politycznym, szkolenia, wyjazdy w ramach współpracy międzynarodowej .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka