Na początku września działacze łódzkiego SLD rozpoczęli zbieranie podpisów w sprawie odwołania prezydenta miasta Jerzego Kropiwnickiego. Dariusz Joński, koordynator akcji, sporządził całą listę „grzechów” prezydenta Łodzi. Zarzuty te są równocześnie argumentami przemawiającymi za rozpisaniem referendum przed upływem kadencji obecnego włodarza miasta. Proponuję jednak spojrzeć na sprawę z czysto racjonalnej strony…
Bez względu na to, czy prezydent Kropiwnicki podczas swoich rządów popełnił błędy, o które jest posądzany, nie powinien być odwoływany ze swojej funkcji na krótko przed upływem kadencji. Rozpisanie referendum w tej sprawie będzie kosztowało z pewnością dużo pieniędzy. Według szacunków SLD 300tys. zł, a według Kropiwnickiego nawet 1 mln zł. Suma ta będzie obciążała kasę miejską, czyli pośrednio także portfele mieszkańców Łodzi. Jest to z ekonomicznego punktu widzenia ogromnym błędem, tym bardziej w czasach kryzysu gospodarczego. Po co odwoływać kogoś ze stanowiska, nie długo przed wyborami, tym bardziej gdy całe przedsięwzięcie jest nieopłacalne? Pieniądze, które mogą być przeznaczone na referendum lepiej wydać na rozwój infrastruktury, restaurację zabytków lub cele charytatywne.
Kolejnym argumentem przemawiającym przeciwko pomysłowi SLD o referendum jest destabilizacja władzy. Zamiast prezydenta, władzę w Łodzi sprawował będzie komisarz, który z pewnością przez kilka miesięcy i tak nic nie zmieni w mieście. Skoro Kropiwnicki tak bardzo szkodził miastu, to dlaczego SLD nie rozpoczęło akcji o wiele wcześniej? Wówczas na pewno byłaby ona bardziej uzasadniona.
Dlaczego SLD, z radnym Jońskim na czele, domaga się odwołania Kropiwnickiego? Odpowiedź jest prosta! To element kampanii wyborczej, którą partia ta niedawno rozpoczęła. Dzięki temu SLD i jej członkowie robią wokół siebie szum medialny licząc na zdobycie popularności wśród lokalnej społeczności. Tylko czy warto ufać takiej partii? Partii, która swój kapitał polityczny próbuje zdobyć prowadząc nieopłacalną i niewiele wnoszącą dobrego w życie miasta kampanię przeciwko prezydentowi?
Rządy Jerzego Kropiwnickiego w Łodzi już za rok przejdą do historii. Była to z pewnością prezydentura, która miała swoje wzloty i upadki. Swoje rozważania na ten temat chciałbym zakończyć apelem do mieszkańców mojego miasta:
Drodzy Łodzianie! Nie ulegajcie namowom i populistycznym działaniom członków SLD. Jako rozsądni ludzie, powinniśmy dbać przede wszystkim o interes Łodzi. Niestety, SLD doprowadziło do tego, iż referendum odbędzie się. Jednak możemy uniknąć osłabienia politycznego Łodzi, jakie może nastąpić przy ciągłych zmianach władzy. Dlatego też nie głosujmy za odwołaniem Jerzego Kropiwnickiego z funkcji prezydenta naszego miasta!
Piotr C.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)