W ostatni weekend Kraków stał się miejscem, które skupiło uwagę wielu Polaków. W dawnej stolicy naszego kraju odbył się II Kongres PiS. Środki masowego przekazu zachowały się… dość przewidywalnie. Stacje należące do TVP były najbardziej obiektywne. Polsat zajął raczej obojętne stanowisko. Natomiast TVN po prostu atakował w każdy możliwy sposób polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jako przykład podam pewien program wyemitowany w niedzielę, w którym wystąpili: Tadeusz Cymański (PiS), Stefan Niesiołowski (PO), Ryszard Kalisz (SLD), Jarosław Kalinowski (PSL) i Władysław Stasiak (reprezentował prezydenta RP).Stosunek sił wynosił 4:2, ponieważ osoba prowadząca program wyraźnie popierała ugrupowania PO, PSL i SLD. „Bezstronny” prowadzący z ironią i kpiną wypowiadał się na temat kongresu i próbował w każdy możliwy sposób ośmieszyć posła Cymańskiego. W szkolnej skali oceniania TVN na pewno otrzymałby ode mnie 1 za obiektywizm.
Pragnę pochwalić polskie media za to, że relacje z kongresu były wyczerpujące i wartościowe, tzn. nie skupiano się tylko na sensacjach, ale również podawano do opinii publicznej najważniejsze założenia nowego programu Prawa i Sprawiedliwości. W skrócie przedstawię kilka informacji dotyczących kongresu, które prawdopodobnie dotarły do każdego Polaka posiadającego dostęp do przynajmniej jednego środka masowego przekazu.
„Przepraszam” wypowiedziane przez prezesa Kaczyńskiego odbiło się głośnym echem w polskich mediach już w pierwszym dniu kongresu. Od razu można było zaobserwować pewną zmianę w prowadzeniu polityki przez PiS. Niestety, słowa Jarosława Kaczyńskiego nie zostały odebrane poważnie przez część polityków zarówno koalicyjnych, jak i lewicowych ugrupowań. Musimy pamiętać o tym, że przeprosiny prezesa Kaczyńskiego nie były tylko czczymi słowami. Za nimi szedł czyn – zaproszenie do kulturalnej dyskusji między partiami politycznymi na temat przyszłości Polski.
Drugim wydarzeniem dotyczącym kongresu, o którym mówiły najważniejsze media w naszym kraju był wybór Jarosława Kaczyńskiego na prezesa partii. Kaczyńskiego poparła zdecydowana większość delegatów, co zostało porównane przez niektóre media i polityków do dyktatury. Jest to oczywiście nieprawdziwe i krzywdzące stwierdzenie.
Poseł Janusz Palikot nie dał o sobie zapomnieć. Podobno miał on wedrzeć się do sali kongresowej w przebraniu kobiety. Wywołało to, jak zwykle, duże zainteresowanie medialne.
Zachowanie posła Palikota nie było bezcelowe. Nawiązywało ono do nowego wizerunku partii, która ma zamiar doceniać zaangażowanie polityczne i społeczne kobiet, a także młodzieży, popierać zarówno samodzielne inicjatywy, jak i działalność wewnątrz struktur PiS. Oprócz tego w nowym programie partii znajdują się propozycje szeregu reform gospodarczych i kulturalnych. Pamiętajmy jednak o tym, że Prawo i Sprawiedliwość nie odżegnało się od swoich dawnych ideałów. W skrócie zmianę w polityce PiS można określić jako polepszenie wizerunku ugrupowania, zwiększenie znaczenia RP na arenie międzynarodowej i skupienie większej uwagi na potrzebach obywateli naszego kraju.
Pod koniec moich rozważań na temat II Kongresu Prawa i Sprawiedliwości chciałem nawiązać do pewnej nieprawdziwej opinii, panującej wśród niektórych polityków i publicystów jakoby nie zaszła żadna zmiana w polityce tego ugrupowania. Otóż przemiany zachodzące obecnie w sposobie prowadzenia polityki przez PiS są procesami. Każdy proces ma to do siebie, że trwa przez pewien czas. Nie należało oczekiwać, że kategoryczne zmiany w partii nastąpią z dnia na dzień. Jednak jestem przekonany, że wszelkie niezbędne zmiany zajdą w tym ugrupowaniu jeszcze przed kampaniami wyborczymi.
Piotr C.


Komentarze
Pokaż komentarze