30 obserwujących
1747 notek
1184k odsłony
622 odsłony

Tydzień modlitw o jedność chrześcijan

Wykop Skomentuj75

image

Materiały na Tydzień Modlitw o Jedność  Chrześcijan 18-25 stycznia i cały rok 2020 noszą tytuł: „Życzliwymi bądźmy”.  Wprowadzenie w tematykę roku 2020 życzliwymi bądźmy (por. Dz 28,2) zawiera broszura tematyczna obchodów dostępna tutaj: 

https://ekumenia.pl/content/uploads/2019/12/TMoJCh-2020-broszura.pdf 

„Materiały na Tydzień Modlitwy o Jedność Chrześcijan w 2020 r. zostały przygotowane przez Kościoły chrześcijańskie na Malcie i Gozo (Chrześcijanie Razem na Malcie). 10 lutego chrześcijanie na Malcie obchodzą Święto Rozbicia Okrętu św. Pawła. Wspominają wtedy okoliczności, w jakich apostoł Paweł znalazł się na wyspie – burzę, rozbicie się statku i cud ze żmiją (Dz 27,9 – 28,6) – i dziękują za dotarcie wiary chrześcijańskiej na Maltę. Czytanie z Dziejów Apostolskich przeznaczone na ten dzień jest tekstem wybranym na tegoroczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Historia zaczyna się od pojmania Pawła w Jerozolimie i odesłania go drogą morską do Rzymu (Dz 27,1n.). Podczas podróży rozpętała się potężna burza. Pasażerowie na statku zdani są na łaskę żywiołów, które spychają okręt na nieznane wody. Ludzie czują się zagubieni i pozbawieni nadziei”. 

Trzeba przypomnieć, że tydzień modłów o jedność chrześcijan zainicjowano w Kościele we współpracy Komisji „Wiara i Ustrój” Światowej Rady Kościołów i Papieskiej Rady (niegdyś Sekretariatu) ds. Popierania Jedności Chrześcijan w 1968 r., czyli 52 lata temu.   

A więc ponad pół wieku temu kościoły chrześcijańskie przeznaczają jeden tydzień w roku na modlitwy o chrześcijańską jedność, choć – jak wszyscy zauważamy -  bez widocznego skutku.  

Heretycy naigrywają się z Chrześcijan kpiąc, że chyba Pan Bóg nie jest  tą jednością zainteresowany  skoro nie wysłuchuje owych modlitewnych o nią próśb. 

Kiedy w niedzielę /19 bm./ podczas mszy św. w moi parafialnym kościele wysłuchałem cotygodniowych  intencji modlitewnych o sprawność religijną naszych pasterzy od Ojca św. po biskupów, trochę się zdumiałem gdy usłyszałem treść intencji dotyczącą chrześcijańskiego pojednania skierowanej do biskupów, aby czynili w tym kierunku skuteczne starania w niezłomnej wierności naszej katolickiej wierze.  

Ze wstydem przyznaję, że intencji owej nie rozumiem. Skoro wznosimy modły, żeby biskupi katoliccy czynili gesty chrześcijańskiego pojednania  w  „niezłomnej wierności” naszej wierze katolickiej, to  znaczy, że kapłan czytający intencje modlitewne komunikuje nam domniemanie, że wyznawcy nie katolickich  religii chrześcijańskich powinni przejść na naszą wiarę katolicką, bo my nie ustąpimy ani o krok od naszych reguł wyznaniowych różniących się wszak np. od prawosławia i ewangelików.   

Ponieważ i my /katolicy/ i oni /pozostałe religie chrześcijańskie/ nie myślimy rezygnować ze swoich dogmatów religijnych więc nic w tym dziwnego, że pół wieku modlitw o naszą chrześcijańską jedność nie odnosi skutku, bo najwyraźniej Pan Bóg cały czas czeka (a wiadomo, że jest nierychliwy)  na deklarowaną w tym roku wzajemną życzliwość. Przecież tegoroczne hasło brzmi  „Życzliwymi bądźmy”, a więc bądźmy życzliwymi wszyscy chrześcijanie i okazujmy to wzajemnie nie tylko braciom i siostrom wyznań nie katolickich, ale także /a może przede wszystkim/ sobie nawzajem, tutaj w Polsce, kraju mieniącego się przecież katolickim.   

Tymczasem piękne modlitewne deklaracje o jedność chrześcijan płynące od ołtarza w polskich kościołach katolickich w zdecydowanej większości są pustosłowiem, bo codzienna narracja homilijna biskupów i proboszczów jest nasycona treściami przeciwnymi do modlitewnych deklaracji, to znaczy kwalifikujących /dzielących/  polskich katolików na „prawdziwych” – sprzeciwiających się demokracji liberalnej, i „pozorowanych” – opowiadających się za ową pluralistyczną demokracją liberalną.  

Większość polskich proboszczów parafii katolickiej /wbrew oficjalnej antypolitycznej postawy Kościoła/ są założycielami i gospodarzami parafialnych Kół Przyjaciół Radia Maryja, stricte politycznej,  katolicko –narodowej rozgłośni nadzwyczaj aktywnie wspierającej obecny obóz rządzący, mieniący się chrześcijańskim, a w praktyce tej chrześcijańskości zaprzeczający.   

Mówiąc krótko. Tegoroczne piękne modlitewne hasło o jedność chrześcijan „życzliwymi bądźmy” jest na samym początku roku  zwyczajnie „papierowe”, bez najmniejszego odzewu w polskich kościołach na rzecz naszej, katolickiej jedności Polaków dramatycznie skłóconych politycznym pragmatyzmem PiS jawnie i czynnie wspieranym /wbrew oficjalnej narracji biskupów/ przez hierarchiczny Kościół Katolicki w Polsce, którego organizacyjne dowody są w parafiach pod nazwą „Kała Przyjaciół Radia Maryja” /w wielu parafiach  zakamuflowane „konspiracyjnym” nickiem  „członkowie  RM”/,  otwartej emanacje polityki PiS, bez demokratycznej równowagi parafialnych katolików – wyznawców papieskiej  otwartości Kościoła na dyskusję o roli Kościoła w pluralistycznym społeczeństwie. 

Boję się, że w tej sytuacji modlitwy polskich katolików w naszych kościołach przyjmą charakter bardziej rytualny niż  szczere prośby do Najwyższego o intencyjną jedność chrześcijan, niestety tylko intencyjną! Gorzej – w moim odczuciu – pozorowaną! 

Boga oszukać nie można!  

Wykop Skomentuj75
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo