30 obserwujących
1747 notek
1184k odsłony
339 odsłon

Życiorysy jak dwie strony medalu III RP

Wykop Skomentuj3

Poseł na Sejm I, IV, V, VI i VII kadencji (1991–1993, 2001–2014), w latach 1997–2001 senator i wicemarszałek Senatu IV kadencji, w latach 2001–2005 wicemarszałek Sejmu IV kadencji, od 2007 do 2009 przewodniczący Komitetu Integracji Europejskiej. 

Dwukrotny prezes rady ministrów /premier/ w latach 200 –2011 i  2011–2014.  

W latach 2014–2019 przewodniczący Rady Europejskiej /pełnionej także przez dwie kadencje/, od 2019 przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej.  

https://pl.wikipedia.org/wiki/Donald_Tusk 

Jak widać obaj panowie mają chwalebne biografie polityczne, choć po odzyskaniu przez Polskę pełnej niepodległości w 1989 r  nigdy w odrodzonej III RP nie należeli do tych samych partii politycznych.  

Jarosław Kaczyński zawsze „orbitował” wokół radykalnych środowisk nacjonalistycznych z politycznymi planami stworzenia Wielkiej Polski Narodowo-Katolickiej i stanowczego izolowania od czynnego udziału w polityce działaczy politycznych uczestniczących w rządach PRL-u. To była wielka niekonsekwencja polityczna tego po obozu zwarzywszy, że warunkiem „ugody” okrągłostołowej była słynna „gruba linia” Tadeusza Mazowieckiego gwarantująca pokojową transformacje ustroju Polski z socjalizmu do wielopartyjnej demokracji pluralistycznej z uczestnictwem ugrupowań politycznych z czasów PRL. To był olbrzymi sukces tej ugody, bo bez konfliktu i w pokojowym procesie udało się Polskę przekształcić w państwo pełnej demokracji z finałem pełnoprawnego członkostwa w Unii Europejskiej.  

Zaś Donald Tusk z poglądami liberalno demokratycznymi zawsze „grawitował” w tej części obozu posierpniowego, która nie kwestionowała ugody okrągłostołowej i godził się na demokratyczne procesy transformacji ustroju Polski z legalną obecnością w polskiej polityce ruchów postsocjalistycznych przeformowanych w partie demokratyczne typu Socjaldemokracji Rzeczpospolitej Polski (późniejszej SLD), z której wywodził się Aleksandr Kwaśniewski /prezydent Polski przez dwie kolejne kadencje/  i aż trzech premierów /Włodzimierz Cimoszewicz, Leszek Miller i Marek Belka/. Te polityczne fakty udowodniły, że postsocjalistyczny obóz miał w Polsce  znaczny elektorat społeczny akceptujący ten stan rzeczy.  W tych demokratycznych zmaganiach Donald Tusk wywalczył sobie znakomitą pozycję polityczną w Polsce i Europie piastując przez dwie kolejne kadencje funkcję premiera rządu a na szczeblu Europy funkcję Przewodniczącego Rady Europejskiej. Jak bardzo wielkiego autorytetu dorobił się w Europie, niech świadczy fakt, że po zakończeniu drugiej kadencji  w UE zaproponowano mu przewodnictwo Europejskiej Partii Ludowej, wielkiej siły politycznej całej Europy. 

A wracając do tytułowej intencji notki o podziale Polaków w kontekście  owych dwóch życiorysów polskich polityków można by pomarzyć jakąż to potęgą polityczną Europy byłaby Polska  gdyby talenty i siły tych panów nas nie dzieliły a  łączyły. Myślę, że to nie jest wyłącznie ich wina, tylko ta – wspomniana we wczorajszej notce – niska kultura polityczna społeczeństwa polskiego.  

Resume: 

Po pierwsze. 

Dwukrotne po kolei wygrane wybory przez partię Jarosława Kaczyńskiego świadczą o politycznym potencjale PiS wystarczająco opartym w społeczeństwie dającej możliwości skutecznego rządzenia w kraju. Wielka szkoda, że to nie interesuje pana Kaczyńskiego, który nie wykorzystuje swojej historycznej szansy do racjonalnego zarządzania państwem w istniejących konstytucyjnie warunkach, tylko uparcie wraca do swojej mocno zwietrzałej idei przekształcenia Polski w „mocarstwo” narodowo –katolickie, bez ilościowo wymagającego społecznie poparcia Polaków i obowiązujących  konstytucyjnych reguł  ustroju.      

Ta ideologiczna nieustępliwość Kaczyńskiego jest powodem obecnego chaosu ustrojowego doprowadzająca do sądowniczej dwuwładzy w Polsce, źródła konfliktu z UE zagrażającego  bardzo daleko idącymi konsekwencjami polityczno-gospodarczymi marginalizującymi Polskę do poziomu zagrażającego normalne funkcjonowania państwa i spodziewanych zakłóceń spokoju społecznego. 

Po drugie. 

Lekkomyślne marnowanie zdolności polityczno-koncyliacyjnych Donalda Tuska, pierwszego Polaka Europejczyka ze światowymi politycznie koneksjami o wybitnym talencie  dyplomatycznym zdobytym latami praktyki na forum polityki europejsko-światowej zlekceważonej w Polsce, co mocno pogarsza nasze strategiczne umiejscowienie w przyjacielskich stosunkach ze światem potrzebnych Polsce w roli sprzymierzeńca, a nie „interesanta”  – jak to dzisiaj widać – pełnego do nas sceptycyzmu.  

I to jest  nasz Polski problem przeniesiony wprost z życiorysów i politycznych  postaw bardzo ważnych dwóch, czołowych polskich polityków.  

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka