37 obserwujących
2026 notek
1333k odsłony
  1051   1

Polska Lewica na tle marksizmu

imageJedną ze złotych myśli Karola Marksa jest ta:

„Współczesny ancien regime /absolutystyczny system społeczno-polityczny/, jest raczej tylko komediantem porządku światowego, którego prawdziwi bohaterowie są martwi. (…) Aktualny nacisk musi stać się silniejszy poprzez dodanie świadomości nacisku, wstyd musi być większy poprzez jego upublicznienie”.

Coraz częściej politykę współczesnego cywilizowanego świata /od USA po Chiny/ określa się właśnie absolutystycznym systemem społeczno-politycznym.

Na polskim gruncie hałaśliwie rozwija się lewicowy /post pezetperowski/ styl polityki przez naśladownictwo absolutystycznego porządku społecznego PZPR, który /porządek/ odpowiada krytyce Marksa, że ”jest raczej tylko komediantem porządku światowego”.

Tak więc komedianci polskiej Lewicy /z fotografii/, to polityczni populiści lawirujący w polityce pogmatwaną ekwilibrystyką postaw od Zandberga i Biedronia zarzekających się współpracą z SLD historycznie obciążonej proradziecką uległością po Czarzastego skażonego aferą Rywina .

Wstydliwie puste obietnice Biedronia z 31 stycznia 2019 roku wypowiedziane w programie Piaseckiego na antenie stacji TVN24 gdzie oświadczył, że będzie kandydował w wyborach do Parlamentu Europejskiego, ale nie przyjmie mandatu lub zrzeknie się go w celu wystartowania w wyborach do Sejmu RP. Słowa nie dotrzymał.

Oni to właśnie „regenerują” dzisiaj „zwietrzały” styl polityki PZPR w imię oczekiwanych dla siebie politycznych „konfitur” parlamentarną obecnością w sejmie i senacie a może nawet w koalicji z PiS.

Publicyści głośno wołają /Karolina Lewicka – TP z 6 czerwca/, że Czarzasty głosując ręka w ręką z PiS za Funduszem Odbudowy, zdradził całą wspólnotę opozycyjną w sejmie  i podał ratunkowy „tlen” Kaczyńskiemu w jego i PiS trudnej sytuacji na tle zdrady koalicjanta Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry.

Lewica korzystając z tych okoliczności postawiła na pierwszym planie korzyści ze swojego posłowania jeszcze przez dwa lata i pobierania wysokich apanaży poselskich /zawodowstwo parlamentarzystów/ z nadzieją na powtórzenie mandatów w 2023 r.

Kaczyński też robi ukłon wobec Lewicy oświadczając: „widzę możliwość współpracy szczególnie w sprawach społecznych”. A Gawkowski z SLD /szef parlamentarnego kluby Lewicy”/ wtóruje p. Kaczyńskiemu: „trzeba nam być opozycją racjonalną a nie totalną”. Wersal!

Te dziwne konfiguracje nagłej uprzejmości i wzajemnych deklaracji współpracy Lewicy z PiS jakoś nie przebudziły z letargu leniwego, apolitycznego społeczeństwa polskiego pozbawionego - według Marksa - /guru społecznej lewicy/ owej niezbędnej reakcji nacisku na władzę przeciw jej autorytarnym rządom : „Aktualny nacisk musi stać się silniejszy poprzez dodanie świadomości nacisku, wstyd musi być większy poprzez jego upublicznienie” /Marks/.

Społeczna amnezja Polaków wobec krzywd ojczyzny doznanych przez półwiecze z rąk Lewicy PRL, której przedstawiciele ciągle brylują na politycznych salonach /Czarzasty, Miller, Kwaśniewski, Piotrowicz, Przyłębska, itp./ przyzwala na kontynuację lewicowego serwilizmu politycznego, kiedyś w PRL- wobec Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, a obecnie „nowej” Lewicy Czarzastego - wobec PiS.

Owa opinia publiczna także dzisiaj śpi sobie spokojnie kiedy anty establishmentowa opozycja do Zjednoczonej Prawicy (PiS) rozsypuje się w drzazgi za samo tylko robienie do Lewicy „oka” p. Kaczyńskiego co dowodzi  sprzedajności tego ruchu na rzecz lidera sceny politycznej w Polsce.

Proletariacka lewicowość Czarzastego, Biedronia i Zantberga wyrażona entuzjazmem do polityki podatkowej „Polskiego Ładu” to odsłona prawdziwej twarzy tego ruchu. Twarzy populizmu za władzę.

Senności tej nie zaburzyło ludowi nawet polityczne harakiri Biedronia zapowiedzią rozwiązania Wiosny, tej rzekomej nadziei młodego pokolenia. Czar prysł a pisowsko–klerykalna rzeczywistość szykuje się na realną, trzecią kadencję rządzenia.

Czy obecny stan polskiej opozycji parlamentarnej jest zdolny do tego nie dopuścić? Szanse są, choć problem jest trudny. Z doniesień publicystycznych wynika, że opozycja /trochę kulawa/ osłabiona lewicową woltą ku PiS-owi ma trudności. Solidarna Polska Ziobry głosując przeciwko Funduszowi Odbudowy podała opozycji „na tacy” możliwość wcześniejszych wyborów, co niestety zablokowała Lewica ratując PiS przed nimi /wyborami/.

Fiasko opozycyjnego planu, aby tym głosowaniem doprowadzić do upadku rządu zamroziło stosunki z Lewicą, która poparła PiS, a wcześniej usiadła do tajnych negocjacji z premierem Morawieckim. Nie wiadomo czy plan PSL odbudowy sojuszu z Lewicą ma jakieś szanse nawet wobec tego oświadczenia Gawkowskiego: „jesteśmy na siebie skazani”, co nie wydaje się wiarygodne wobec ostatniego dogadywania się Gawkowskiego z PiS. A czas leci!

Na szczęście po stronie opozycji rośnie w siłę Polska 2050 Szymona Hołowni, z którym PO konieczne musi się dogadać. Jak i czy to zrobi nie wiadomo, bo dziecinne przepychanki personalne w PO temu przeszkadzają. Czas pokaże.

Czekajmy więc cierpliwie. Podobno nadzieja umiera ostatnia. Zablokowanie marszu PiS do władzy powinno być naczelnym zadaniem całej opozycji. Pytanie brzmi czy na pewno jest.

Lubię to! Skomentuj28 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka