35 obserwujących
1947 notek
1308k odsłon
  159   1

Cielesne problemy i polityka

image


Ciało to nasze życie. Kiedy umieramy, to nas nie ma i z tym najtrudniej się pogodzić.

Ludzie jako gatunek inteligentny nie mogą spokojnie tego zaakceptować. Nicość przeraża.

Wielu z nas wierzy jednak, że ta nicość nas nie dotyczy. Wierzymy, że równolegle z naszym światem egzystują inne światy nie dostrzegalne naszymi zmysłami. Skoro tak – dywagujemy – to po śmierci tylko porzucamy ciało a „duchem” przenosimy się do drugiego, jakiegoś innego równoległego świata.

Filozoficzna potęga ludzkiego intelektu i wynikające z niego wszystkie religie promieniują wiarą, że po śmierci jedynie opuszczamy nasze ciało i wkraczamy do innego świata, by kontynuować jakąś inną tam formę egzystencji /bo już nie życia/.

Teiści wierzą w niebo, Indianie w „wieczne łowy”, a buddyści kontynuują duchową wędrówkę w innych stworzeniach.

W dzisiejszych czasach ową domniemaną obecność świata równoległego porównujemy do technologii cyfrowej jako sztucznej inteligencji egzystującej poza ludzką biologicznością.

Namacalnym tego przykładem jest astronautyka, która na obecnym etapie /na przykład/ steruje techniką penetracji planety Mars, a także powrotem na ziemię rakiet kosmicznych precyzyjnie lądujących na małych platformach w tym morskich.

A przecież nie znamy jeszcze bardziej zaawansowanej technologii sterowania rakietami w balistyce militarnej.

Zaś wizje literatury futurystycznej przerażająco czytelnie ukazują świat opanowany przez inteligentne, pragmatyczne maszyny /roboty/ skutecznie wypierające inteligencję biologiczną.

Mało zwraca się uwagę na to, że w nieodgadnionym procesie ziemskiej ewolucji, ludzie budując inteligentne roboty bezmyślnie odchodzą od biologii gatunku zmierzając do samounicestwienia wypieraniem prawa biologii życia /cielesną płciowość/ „fantazjami” teorii gender, popularyzatora płciowości kulturowej. A to znaczy wypieranie z człowieka jego przyrodzonej mu płciowości, /głównego biologicznego filaru życia ziemskiego/ na rzecz człowieczych form bezpłciowych patologicznego tworu mózgowej burzy neuronów.

Proszę zwrócić uwagę, że w obecnych czasach gro energii twórczej i inteligencji ludzkość zużywa na rzecz zaakceptowanie owej neuronowej burzy mózgowej zamiast starać się utrzymać w biologicznej normie status quo ludzkiej fizyczności.

Czyż nie jest dziwne, że nie walczymy z konfliktem odwróconej funkcji ludzkiej cielesności /homoseksualizm/ tak jak to się robi w walce z genetycznymi wadami i neurologicznymi upośledzeniami.

Kiedy mężczyzna wmawia otoczeniu, że jest Napoleonem podlega leczeniu w zakładzie psychiatrycznym, a kiedy mówi, że jest kobietą, to nasza cywilizacja jest mu pomocna w chirurgicznym „przerabianiu” jego ciała na kobietę?

W obecnej cywilizacji toczy się zażarty bój ideologiczny o zrównanie społecznej i życiowej roli naturalnych związków małżeńskich /heteroseksualnych/ ze związkami seksualnego partnerstwa osób jednopłciowych chwalonych i popularyzowanych w kulturze cywilizacji Zachodu.

W tę walkę wkroczyła polityka. Polska jest wyraźnym poligonem tego obyczajowego konfliktu z powodu polskiej specyfiki kulturowej znaczonej społecznie głębokim przekonaniem do chrześcijańskiego wzoru seksualności dopuszczalnej wyłącznie w związku kobiety z mężczyzną. Ta odwieczna zasada utorowała w Polsce bardzo składny społecznie model rodziny „mąż, żona, dzieci” kultywowany twardymi regułami porządności życia i niepodważalnej normy ładu społecznego.

W tych uwarunkowaniach polska społeczność LGBT /zawsze przecież obecna/ egzystowała często w konspiracji odsuwając od siebie podejrzenia homoseksualizmu przez zawieranie małżeństw heteroseksualnych trawiąc życie w tym obyczajowym dualizmie.

Demokratyczność świata i otwarcie granic „odkryły” przed polskim społeczeństwem zachodnie modele rodziny wyraźnie odmienne od naszej etyki obyczajowości chrześcijańskiej przez tolerowanie związków homoseksualnych bez skutku społecznego wykluczenia. To spowodowało coraz bardziej otwartą dekonspirację przypadków istnienia homoseksualizmu w Polsce i dyskusję o jego miejsce w społeczeństwie.

Na bazie powyższego lewicowy ruch polityczny zawsze nieprzychylny religii katolickiej wprowadził do swego programu politycznego zagadnienia homoseksualizmu i zgromadził wokół tego liczne środowiska „wolnomularstwa obyczajowego” zgrupowanego ideami feminizmu, i otwartego ruchu wszystkich środowisk homo i transseksualnych pod egidą światowego ruchu LGBT. Owo obyczajowe zabarwienie ruchu stało się czynną, antyklerykalną opcją polityczną a tym samym również anty prawicową na czele z PiS.

Bardzo niska kultura polityczna w Polsce skutecznie ułatwiła obozom politycznym skłócenie społeczeństwa polskiego narzuconą politycznie problematyką obyczajową przede wszystkim szczelnie zasłaniającą poważne problemy ustrojowe /praworządność/, gospodarcze /upaństwawianie gospodarki/ oraz finansów /dług publiczny/.

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo