35 obserwujących
1977 notek
1317k odsłon
  60   0

Czyje jest państwo?

Pytanie o to czyje jest państwo brzmi na pozór banalnie. Jednak banalne nie jest .

W powszechnej opinii społecznej państwo jest kojarzone z wszechmocną władzą sterującą życiem społeczeństwa tego państwa.

Rzeczywiście w naszej cywilizacji /Zachodu/ takie państwa są dzisiaj powszechne. Choć cywilizacja ta jest oparta na politycznej demokracji, która jednak nie potrafi zapobiec „zawłaszczaniu” państw przez polityczne twory /partie/ uzurpujące sobie „prawa własności” do państwa, w którym wygrali wybory.

Tymczasem państwo, to zorganizowana forma życia ludzi zamieszkujących owo terytorium zgodnie z „regulaminem” funkcjonowania /konstytucja/ na podobieństwo morskiego frachtowca na czele z kapitanem /prezydent, premier/ wspomaganym sztabem specjalistów /ministrowie/ i ustalonym instrumentarium nawigacyjnym bezpieczeństwa kursu.

To są powszechnie obowiązujące struktury zarządcze wszędzie tam gdzie bezpieczeństwo ludzi góruje nad ambicjonalnym egoizmem osób będących u steru.

W pewnym uproszczeniu takimi strukturami organizacyjnymi są też państwa, bardzo jednak odległe od sprawności rządzenia /kierowania/ wspomnianych statków morskich i powietrznych choć w państwie skala dbałości o ludzkie bezpieczeństwo jest nieporównywalnie większa.

Nas Polaków dotyczy przykład Polski. Jesteśmy państwem demokratycznym, w którym władzę sprawuje partia polityczna z demokratycznego nadania wyborców, którzy obdarzyli ją mandatem do sprawowanie władzy . Czyli /wracając do analogii frachtowca/ naród powierzył tej partii sterowanie państwem według dokładnego „regulaminu” /konstytucji/ postępowania jako szczegółowego instrumentarium obsługi państwa, bezwzględnie władzę obowiązujące.

Jednak polski sejm i rząd tego nie respektują i omija konstytucyjne nakazy /instrukcje/ kierując politykę państwa na kurs bliski ideologii rządzących, choć niebezpiecznie kolizyjnych z otoczeniem i nakazami konstytucji.

Oszczędzę czytelnikom powtarzania kazusów ustawodawczych polskiego sejmu ustanawiającego przepisy wyborów KRS, TK, Izby Dyscyplinarnej, itp. z odstępstwem od reguł konstytucyjnych polskiej ustawy zasadniczej.

Interpretacyjne usprawiedliwienia rządu tych przepisów solidarnie odrzucają sądy polskie i unijne, które są jedynymi instytucjami do rozstrzygania takich sporów.

Jak wspomniałem, polityka rządzącej partii /PiS/ i polskiego rządu jest mocno  konfliktogenna z praworządnością , co tak drastycznie odbija się w stosunkach międzynarodowych głównie z Unią Europejską.

Posługując się analogią do owego kontenerowca polityczny kurs polskiego państwa jest na kolizyjnym azymucie  wprost na przeszkody, które bez ich ominięcia grożą kolizją z katastrofalnymi skutkami dla państwa i narodu.

To zastanawiające, że mnogość katastrof morskich i lotniczych zaistniałych na skutek braku respektowania przez kapitanów procedury kursów i lotów nie robi wrażenia na „pilotach" polskiego państwa, że są "tylko" sternikami "pojazdu zwanego państwem", a nie jego konstruktorami. 

Czas więc zmienić kurs polskiej polityki państwowej z bardzo konfliktowego na koncyliacyjny dopóty jest to możliwe. 

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale