35 obserwujących
1977 notek
1318k odsłon
  60   0

Państwo centralistyczne a gminy

Polska czasu powojennego /1944 – do dzisiaj/, to ciągły poligon polityczno-ustrojowej walki „centralizmu demokratycznego” z „samorządnością terytorialną”, fundamentem demokracji.

Zwycięstwo armii czerwonej nad hitleryzmem przyniosło Polsce sowiecki socjalizm, językowo u nas przetransformowany na „centralizm demokratyczny” trafnie odwzorowany hasłem komunistów „rząd rządzi partia kieruje”.

Ten sowiecki „prezent” dostał „błogosławieństwo” całego, zwycięskiego obozu na hitlerowskimi Niemcami /alianci/ tak gorzko określonego: „Rozpoczęta 4 lutego 1945 r. w Jałcie konferencja Wielkiej Trójki, w której wzięli udział Józef Stalin, Franklin D. Roosevelt i Winston Churchill, do dziś pozostaje symbolem zdrady zachodnich sojuszników wobec Polski i ich zgody na podporządkowanie Europy Wschodniej totalitarnemu imperium sowieckiemu”.

www.Konferencja Jałtańska - symbol zdrady | dzieje.pl - Historia Polski

W socjalizmie wszystko musiało być państwowe, od kiosków „Ruchu” po huty. W ramach tej ideologii natychmiast zlikwidowano w Polsce samorządy terytorialne w miejsce których powołano Terenowe Organy Administracji Państwowej /TOAP/, obiegowo zwanych „radami narodowymi”. Rady były, a jakże (!) tylko tyle, że partyjne, PZPR-oskie z sojuszniczymi atrapami ZSL i SD.

W tym ustrojowym układzie cały obóz komunistyczny zbankrutował, a razem z nim Polska Ludowa.

Tę masę upadłościową PRL /w roku 1989 z zadłużeniem ponad 40 miliardów dolarów. Inflacja przekraczała 60 procent miesięcznie/ przejęła III RP z rządem Tadeusza Mazowieckiego. Ów stan Polski tak wymownie określił Tadeusz Mazowiecki, który po półgodzinnej przerwie /sejm w 1989 r./ po zasłabnięciu wrócił na mównicę sejmową i zażartował, że z jego zdrowiem jest jak z polską gospodarką – dostało zadyszki.

Tę zadyszkę odrabialiśmy ofiarnie 30 lat z nadzwyczajnie dobrym efektem przystąpienia do Unii Europejskiej skutecznie dźwigając się z socjalistycznej nędzy do dobrobyty sytuowanego nas obecnie na 6 miejscu w UE.

A stało się to dzięki decentralizacji państwa i przywrócenia w Polsce gospodarki rynkowej odbudowanej na własności prywatnej i *samorządności terytorialnej, a więc mechanizmach powszechnych w wolnym, demokratycznym świecie Europy Zachodniej.

*Preambuła ustawy o samorządach: Decentralizacja - ustawowe, trwałe, prawem chronione przekazywanie organom decentralizowanej władzy publicznej (gminom, powiatom, województwom) zadań, kompetencji i środków, w które do tej pory były wyposażone organy władzy centralnej]

http://www.csstirl.samorzad.uw.edu.pl/wp-content/uploads/2010/10/Ustrojek-Samorz%C4%85deczku-Terytorialnego.pdf

W tym stanie rzeczy środowiska postsolidarnościowe, dla których nie starczyło miejsca w ławach rządowych III RP, w porozumieniu z konserwatywnym, katolickim klerem bojącym się zachodniej laicyzacji polskiego społeczeństwa zbudowali antydemokratyczną i antyunijną kampanię polityczną, nasączoną narodowo-katolickim nacjonalizmem tak skutecznie, że wygrali wybory w 2015 r..

Tenże zwycięski obóz polityczny nie ograniczył się jednak do rządzenia państwem, bo okazał się entuzjastą nacjonalizmu i natychmiast przystąpił do zmiany ustroju Polski /bez wymaganej większości konstytucyjnej/ lawinowymi reformami centralizacji państwa w całości podporządkowującemu wszystkie struktury ustrojowe władzy wykonawczej.

 W tej narastającej fali reform ustrojowych, coraz skuteczniej przełamywanego w Polsce oporu przed centralizmem - między innymi  samorządów gminnych - odbieraniem im przez rząd /większość sejmowa/ prerogatyw władzy terytorialnej. Akcja ta jest klasycznym elementem centralizacji państwa zupełnie jawnie i bezpośrednio pozbawiającym samorządy zarówno własności gminnych / Plac Piłsudskiego w Warszawie i Westerplatte w Gdańsku / jak i ustawowych dochodów gmin zapowiedziane w 700 stronnicowym /?/ Polskim Ładzie przyjętym na posiedzeniu Sejmu 1 października 2021 r.

Straty dochodowe gmin wspomniany ład obiecuje rekompensować subwencjami rządu częściowo wyrównującymi owe utracone dochody przyznawanymi gminom uznaniowo i na akceptowane przez siebie /rząd/cele. To jest antydemokratyczny mechanizm wymuszania posłuszeństwa samorządów władzy wykonawczej.

"Samorządowi są przydzielane trudne i kłopotliwe zadania, przekazaniu których nie towarzyszą wystarczające środki finansowe. W relacjach państwo - samorząd terytorialny przedmiotem dyskusji pozostaje problem centralizacji i decentralizacji państwa”.

www.Państwo a samorząd terytorialny - Prace Naukowe / Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach - Tom Wspólnoty lokalne jako uczestnik i podmiot procesów transformacji gospodarczej (2015) - BazEkon - Yadda (icm.edu.pl)

Tak zaawansowany obecnie stan centralizacji państwa jest wyraźnym odwrotem od demokratyzmu III RP pełzająco ustanawianą - wymarzoną kiedyś przez PiS - IV RP,  centralistyczne państwo narodowo-katolickie, wolne od liberalizmu gospodarczo społecznego i wspólnotowych wartości ustrojowych UE.

(„… konserwatyści będą rzecznikami daleko idących zmian ustrojowych. Będą rzecznikami Czwartej Rzeczypospolitej” /Beata Romiszewska III CZY IV RZECZPOSPOLITA/

WWW.III czy IV Rzeczpospolita - spór o Polskę na łamach prasy opiniotwórczej (ka.edu.pl)

Obraz politycznego stanu Polski dokładnie „rozpracowała” Unia Europejska, która wszczęła wobec nas szereg postępowań ostrzegawczych na rzecz powstrzymania polskiej rewolucji ustrojowej sprzecznej z konstytucją i unijnymi Traktatami.

Póki co rząd polski nie wyraża gotowości do rezygnacji z państwowego centralizmu, a wręcz przeciwnie potęguje nacisk na jego szybkie wdrożenie.

(„Zapowiedzi Kaczyńskiego odnośnie dokończenia „reform" sądownictwa to kolejny pakiet, którego wyłącznym założeniem jest to, aby sądy stały się w końcu w pełni podporządkowane partii, która ma dosyć sędziowskiej niezawisłości. To realizacja postulatu wyrażonego ostatnio w Sejmie przez posłankę PiS, że sądy na dole nie są „nasze, jeszcze, bośmy ich nie zreformowali".)

www.Mecenas Michał Wawrykiewicz o pomysłach Jarosława Kaczyńskiego na dokończenie reformy sądowej (wyborcza.pl)

Martwi jednak smutne podobieństwo obecnych reform PiS do minionego słusznie „centralizmu demokratycznego” PRL, upadłego właśnie z powody antydemokratycznej archaiczności systemu.

Notkę zamykam bez końcowego resume w przekonaniu, że czytelnicy sami sobie to uzupełnią.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka