36 obserwujących
1985 notek
1323k odsłony
  121   0

Nacjonalistom do sztambucha

Korespondujący tutaj ze mną salonowi nacjonaliści nie przyjmują do wiadomości błędnej polityki III RP popierającej nacjonalizm /Marsz Niepodległości, Kontrdemonstracja pro unijnej manifestacji zagłuszająca weteranki PW/ odsuwający Polskę od realiów współczesnego świata.

Wybitnie wsteczny, antysemicki incydent kaliski z 11 listopada, gdzie spalono tekst "Statutu Kaliskiego" /umowy państwa z żydowskimi przybyszami/ ustanowionego przez księcia kaliskiego Bolesława Pobożnego w 1264 r.

Uczestnicy wydarzenia wznosili antysemickie okrzyki. Prezydent Kalisza złożył zawiadomienie do prokuratury w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa przez organizatorów marszu.

www.https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-11-12/kalisz-antysemicki-incydent-w-centrum-miasta-tekst-statutu-kaliskiego-spalony/

Ten bezmyślny antysemityzm polskich nacjonalistów, to akt wrogi wobec Polski i Izraela, państw dążących do przyjaźni, której wzorem może być spalony rekwizyt "Statutu Kaliskiego".

Drugim błędem nacjonalistów i władz Polski jest propaganda, polegająca na „nadymaniu się” siłą militarną państwa /bez bomby atomowej, helikopterów szturmowych, łodzi podwodnych i broni balistycznej/ zdolnego do obrony przed Rosją, co w świetle rzeczywistości jest czystą mrzonką.

Tak to przedstawia Gen. Roman Polko:

To jest tak naprawdę wojna /incydent graniczny/. Można ją nazwać hybrydową, z wykorzystaniem „zielonych ludzików” i „ludzkiej broni”, ale nie nazwa ma znaczenie, lecz świadomość, że chociaż nie widać czołgów na granicy, próg wojny został właśnie przekroczony. Oczywiście można czekać w koszarach na tę „prawdziwą”, podręcznikową wojnę, która da sojuszowi sygnał do zastosowania art. 5 traktatu północnoatlantyckiego, ale wtedy możemy podzielić los Ukrainy, która w tej „wojnie-niewojnie” straciła Krym i utraciła kontrolę nad Donbasem.

www. Gen. Polko: Próg wojny został właśnie przekroczony (msn.com)

Na tle powyższych zdarzeń zachodzi pytanie, czy autorzy tych nacjonalistycznych pseudo patriotycznych, buńczucznych postaw wiedzą co demonstrują?

Na pewno nie wiedzą, bo narracja przez nich używana jest ahistoryczna i oparta wyłącznie na fanatyzmie ideowym pozbawionym realności politycznej zarówno co do odniesień historycznych jak i realiów współczesnej polityki globalnej.

Ahistoryczność narracyjną demonstrantów dowiódł dr. Andrzej K. Link-Lenczowski na łamach „Ale Historia” [www. Statut kaliski' był oznaką postępu, a nie władzy Żydów nad Polakami (wyborcza.pl)], precyzyjnym objaśnieniem reguł „Statutu Kaliskiego” polegającego na gwarancjach bezpieczeństwa dla Żydów, których objęto ochroną prawną przed prześladowaniami ze strony autochtonów w imię bezpieczeństwa osobistego i gospodarczego nacji żydowskiej – treść statutu tutaj : „www.Statut Kaliski - tekst (ekai.pl)”.

Co do siły militarnej Polski, to jej propaganda polega na karygodnej naiwności polityki obronnej demonstrowanej „leśną piechotą” uzbrojoną w osobistą broń żołnierzy zdolnych, co najwyżej do patrolowania obszarów objętych „teatrem wojny”, bez zdolności ofensywnej polskiej armii, co tak dobitnie właśnie sprecyzował wyżej gen. Roman Polko.

Zastanawiające jest, że rządowe media i polscy nacjonalistyczni politycy wymownie przemilczają demonstracje siły wschodnich państw ościennych pod nazwą Związek Rosji i Białorusi wspólnymi manewrami „Zapad 21” i rosyjską demonstracją „broni kosmicznej”.

„Rosyjskie Ministerstwo Obrony potwierdziło zestrzelenie w kosmosie niedziałającego satelity, w ramach testu wojskowego – podało we wtorek radio Echo Moskwy. Wcześniej Stany Zjednoczone alarmowały, że Rosja testuje w kosmosie nową broń. Moskwa długo milczała w tej sprawie”.

www.Rosja zestrzeliła satelitę w kosmosie. USA alarmują: Kreml testuje nową broń - tvp.info

USA alarmuje, świat drętwieje w obliczu wizji wojny totalnej, a polscy nacjonaliści i propagandyści rządowi butnie powiewają flagami ze znakiem gotyckim pięściami wygrażając Rosji i – co jest jeszcze bardziej kuriozalne – sojuszniczej Unii Europejskiej.

Tego nie można inaczej odczytać, jak kosmiczne oderwanie się autorów polskiej polityki od globalnej rzeczywistości.

Przypominam więc nacjonalistycznym fantastom, że bez sojuszy gospodarczo-militarnych Polski z liberalno-demokratycznym Zachodem, którego tak bardzo obrzydzają nam nacjonaliści i obecnie rządzący w Polsce sojusz „tronu z ołtarzem”, bylibyśmy na mapie zaledwie geograficznym terytorium państwa, bez politycznej i strategicznej podmiotowości obronnej.

Ten rzeczywisty obraz miejsca Polski w świecie powinni wpisać sobie natychmiast nacjonaliści do dyplomatycznego sztambucha, który studził by ich mocarstwowe rojenia o Polsce z misją zatrzymania cywilizacyjnego, liberalno-demokratycznego postępu w Europie. Na marginesie tego sztambuchowego zapisu nacjonaliści powinni dopisać jeszcze, że państwo żydowskie Izrael, to ważny sojusznik USA i Europy, z którymi my tak ostro i bezmyślnie się konfliktujemy.

Nadszedł czas do opamiętania!

Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale