
NEGOCJATORZY ANDRIJ JARMAK /UKRAINA/ I MARKO RUBIO /USA/
Amerykańskie 28 punktów dotyczących kapitulacji Ukrainy w wojnie z Rosją wyraźnie obnażają strach Trumpa przed Putinem.
Zgodnie z tym tak zwanym „planem pokojowym” Kijów ma zrezygnować z NATO, ograniczyć liczebność swoich wojsk oraz oddać Rosji części terytorium Ukrainy.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że dał Ukrainie czas do czwartku na to, aby zgodziła się na zaproponowany przez Amerykanów plan zakończenia wojny.
W razie odmowy prezydent USA zagroził Ukrainie ograniczeniem przekazywania informacji wywiadowczych armii ukraińskiej oraz dostaw broni.
Co tu dużo mówić , spełnienie tej groźby zamyka Ukraińcom zdolność obronną, przymus poddania się Rosji i zrezygnowanie z suwerenności.
To wygląda jak ultimatum Putina pokornie zaakceptowanego przez Trumpa w pełnej pogardzie dla Ukrainy.
W reakcji na zaproponowany przez USA ten 28-punktowy plan pokojowy sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres określił w piątek, że każde pokojowe rozwiązanie dla Ukrainy musi respektować jej integralność terytorialną.
Świat z zapartym tchem oczekuje czwartku /27 listopada/ terminu odpowiedzi Ukrainy w nadziei, że owe ultimatum Trumpa to tylko próbny straszak Załenskiego, a nie ostateczne stanowisko USA.
Bo gdyby to było ostatecznym stanowiskiem Ameryki to by znaczyło, że administracja Trumpa poświęca sojusz z Zachodem dla politycznej gry w basenie Pacyfiku.
To sygnał na głębszą konfederacyjną konsolidację Europy bliżej mocarstwa „państwa Europa” dorównującego imperialnym drapieżnikom typu Rosja, Chiny, Stany Zjednoczone.
27 listopada będzie wskazówką!
Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka