
WYROCZNIA NACJONALISTYCZNEJ PRAWICY
Wczorajsze postscriptum do postu „W Dawos smutne lustro historii ludzkości” tak brzmialo: „Politycy z krajów NATO są oburzeni słowami prezydenta USA Donalda Trumpa, jakoby żołnierze z innych państw NATO podczas operacji w Afganistanie "trzymali się trochę z tyłu". Brytyjczycy przypominają, że w kraju tym zginęło 457 brytyjskich żołnierzy. General Roman Polko, który był w Afganistanie stwierdził, że Donald Trump "przekroczył czerwoną linię" - zapytałem:
Co na to Zwierzchnik Polskich Sił Zbrojnych?
Znalazłem na portalu X reakcję rezydenta Karola Nawrockiego: "Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę" - napisał prezydent na X.
Delikatności temu komentarzowi odmówić nie można.
Z niezwykłą delikatnością robi to cały obóz prezydencki od Jego kace arii po posłów:
* Szef biura polityki międzynarodowej w kancelarii prezydenta:
"Polscy żołnierze wielokrotnie udowadniali, że służbę dla ojczyzny mają głęboko w sercach. Wykazywali się odwagą i poświęceniem w wielu miejscach, na całym świecie. Prezydent USA Donald Trump podczas ostatniej rozmowy z prezydentem Karolem Nawrockim mówił pięknie o ich duchu, odwadze, sprawności i determinacji. Nazywał ich »great warriors« (ang. wielkimi wojownikami), a samą Polskę »modelowym sojusznikiem«. Wtedy, gdy inni wykazywali się koniunkturalizmem i opieszałością, Polska wypełniała swoje zobowiązania sojusznicze. Krytyka postawy niektórych państw europejskich nie może dotyczyć i nie dotyczy postawy Polski i polskiego żołnierza. A próba wykorzystywania tej tematyki do ataku na prezydenta RP — zwierzchnika Sił Zbrojnych jest zachowaniem niegodnym i cynicznym”
Czyli „Polacy nic się ni stało”.
*Ryszard Terlecki, były wicemarszałek Sejmu, ocenił, że wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa „nie są oburzające”. Polityk podkreślił, że Trump ma prawo być rozczarowany ograniczonym udziałem państw europejskich w inicjatywie, jaką jest Rada Pokoju, powołana przez amerykańskiego przywódcę. Zwrócił uwagę, że polscy żołnierze od dawna angażowali się w misje na rzecz Zachodu, często ryzykując życie w obronie wartości, które wyznacza szeroko pojęty Zachód, a niekoniecznie tylko Stany Zjednoczone. W jego opinii, te działania pokazują, że Polska jest aktywnym uczestnikiem wspólnych inicjatyw bezpieczeństwa międzynarodowego, mimo że formalne procedury przystąpienia do nowych porozumień mogą wymagać czasu.
Znowu „Polacy nic się nie stało”.
*Bartosz Kownacki były wiceminister obrony narodowej został zapytany, czy oburza go wypowiedź prezydenta USA odpowiedział: „Dużo bardziej mnie oburza zachowanie Donalda Tuska”, podkreślając, że premier polskiego rządu w tym czasie nie przebywał w Davos, gdzie reprezentowane były polskie interesy, tylko „śmigał na nartach”. Kownacki pochwalił, że Trump nie szanuje sojuszników, którzy nie wykazują aktywnej postawy na arenie międzynarodowej, dodając, że polscy żołnierze byli zaangażowani w misje wojskowe w Iraku i Afganistanie, ale dużo więcej Amerykanów zginęło.
Także „Polacy nic się nie stało”.
No cóż. Kiedy 40 lat temu uchwalono poprawki do Konstytucji PRL, wprowadzające zapis o przyjaźni z ZSRR dziennikarz Polskiego Radia pyta aktywistów PZPR, ZSL i SD /koalicja władzy/ jakie mają na ten temat zdanie – dostaje odpowiedź:
• członek PZPR: moje zdanie jest ja Trybuny Ludu /organ PZPR/,
• członek ZSL: moje jest jak Chłopskiej Drogi /organ ZSL/,
• członek SD : moje jest jak Tygodnika Powszechnego /organ SD/, ALE SIĘ Z TYM NIE ZGADZAM!!!
Czyli. Zmieniają się pokolenia polityków, ale geny zostają.
Smutne.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)