Blog
moje widzenie
folt37
folt37 Jestem na emeryturze, którą uzyskałem ze służby w administracji państwowej.
20 obserwujących 1310 notek 834370 odsłon
folt37, 21 kwietnia 2017 r.

Czy PiS zda egzamin z demokracji?

268 3 0 A A A

Okazuje się, że Polakom nie można zamieszać w głowie samymi udogodnieniami socjalnymi typu program 500+ czy obniżką wieku emerytalnego.

Jawny marsz partii rządzącej do przemodelowania demokratycznego ustroju Polski z III RP na IV-tą nie uzyskuje większościowego poparcia narodu, co objawia się coraz liczniejszymi protestami w obronie aktualnej konstytucji gwarantującej pluralistyczny ład demokratyczny zgodny z duchem chrześcijańskiego liberalizmu.

W kampanii wyborczej PiS demonstrowała taką właśnie demokrację ze zdecydowanym naciskiem na społeczną obywatelskość z nadzwyczajnym szacunkiem do woli narodu demonstrowanej w referendach.

Niestety praktyka rządów obozu władzy z braku większości konstytucyjnej wybrała skrótową drogę modernizowania państwa metodami około konstytucyjnymi uszczuplając jej rolę dość naiwnymi legislacjami ustawowymi wyraźnie ignorującymi nakazy konstytucyjne.

Wybitnie rażącym naruszeniem tych nakazów jest praktyka dezawuowania niezależności sądownictwa z jego najważniejszym ogniwem praworządności, jakim jest Trybunał Konstytucyjny.

Nonszalancka postawa twórców tych zmian reprezentowana przez PiS-owska „młodzież” w osobach Zbigniewa Ziobro, Beatę Szydło i Andrzeja Dudy została przez Jarosława Kaczyńskiego przeciwstawiona najwybitniejszym autorytetom prawa i ustrojowej praworządności w Polsce na czele z prof. Adamem Strzemboszem, wybitnym prawnikiem byłym opozycjonistą, prezesem Sądu Najwyższego posiadacza najwyższych odznaczeń państwowych za zasługi dla ojczyzny - człowieka nieposzlakowanej moralności.

Ten autorytet o postawie politycznej bardzo bliskiej kiedyś braciom Kaczyńskim został obecnie obraźliwie zlekceważony przez ową PiS-owską młodzież w niczym nie mogąca równać się z profesorem i jemu podobnymi autorytetami.

Fakt osobistego angażowania się prof. Strzembosza w protesty przeciw demolowaniu polskiej praworządności ani na jotę nie zmienił postaw polityków PiS wobec tej „rewolucyjnej” antykonstytucyjnej strategii ustrojowej dowodzi o nadzwyczajnej zarozumiałości tej partii zupełnie tracącej zdolność  poczucia odpowiedzialności za ofiarowaną im władzę demokratycznymi środkami, które dzisiaj tak lekkomyślnie dezawuują.

Sytuacja polityczno-społeczna w Polsce nabrzmiała już do stanu konfrontacyjnego sprzeciwu wobec takich praktyk zobrazowana instrumentami demokratycznymi w postaci wniosków o referenda (reforma szkolnictwa) i jakże wymownym demokratycznie strajkiem sędziów.

Właśnie do sędziów skierował odezwę pan prof. Adam Strzembosz z takim apelem:

Panie i Panowie sędziowie

„Zwracam się do Was z gorącym apelem, byście w sposób niezwykle poważny potraktowali to, co się dzieje obecnie w zakresie ustawodawstwa dotyczącego Krajowej Rady Sądownictwa. Krajowa Rada Sądownictwa była pomysłem sędziów z „Solidarności” na odseparowanie władz administracyjnych i politycznych od wyboru, powoływania i awansowania sędziów. W ten sposób osiągnąć zamierzaliśmy taki stan prawny, w którym wprawdzie Krajowa Rada nie składa się wyłącznie z sędziów, ale jest w pewnym sensie kontrolowana, czy współdziała z przedstawicielami Sejmu, z ministrem sprawiedliwości i z przedstawicielem prezydenta. Niemniej sędziowie odgrywają w niej zasadniczą rolę.


I wówczas, gdy tworzyliśmy tę koncepcję w 1981 roku, i przy Okrągłym Stole w 1988 roku nie było wątpliwości, że sędziowie, którzy będą stanowić większość w Krajowej Radzie Sądownictwa, będą wybierani przez sędziów. Nie miał co do tego wątpliwości ani Jarosław Kaczyński, ani Jan Olszewski, ani Zbigniew Romaszewski. Wymieniam celowo te osoby, które w tych obradach brały udział. Godziliśmy się wówczas wszyscy na to, że nie ma praworządnego państwa bez niezawisłych sędziów i niezależnych sądów. I jednym z pomysłów uniezależnienia sądów i pełnej swobody działania sędziów była Krajowa Rada obok wybieranych przez zgromadzenia ogólne kandydatów na prezesów sądów, obok tej podstawowej funkcji, którą miała pełnić Krajowa Rada Sądownictwa, a miała ona polegać na strzeżeniu niezawisłości sędziowskiej, też poprzez niezależność organów sądowych.

W obecnej sytuacji projektuje się takie rozwiązania, które w sposób ewidentny naruszają konstytucję. Naruszają ją poprzez skrócenie kadencji sędziów, którzy w Krajowej Radzie funkcjonują obecnie. Konstytucja przewiduje czteroletnią kadencję i nie wolno tej kadencji skracać w sposób taki, jak to się proponuje dokonać, a więc przez zwykłą ustawę. Również to, że ma się tworzyć dwie izby – jedną wyraźnie polityczną, bo poza pierwszym prezesem Sądu Najwyższego i prezesem NSA nie mają tam zasiadać inne osoby, jak tylko z wyboru politycznego. I drugą izbę sędziowską, które to izby będą wzajemnie hamować swoje uchwały, to znaczy musi być zgodność między tymi izbami, aby doszło do powołania określonej osoby na stanowisko sędziego, albo awansowania tej osoby.

Opublikowano: 21.04.2017 10:58.
Autor: folt37
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @jjj "... żeby tylko brać kasę i mieć dostęp do rynku, ale broń Boże żadnych obowiązków...
  • @PK2 "Czy napisanie tego trzy razy pomoże autorowi zrozumieć, żeby nie brnął w tę...
  • @Antoni Hebel "o tyle lekceważenie i poniżanie Francuzów jest dla mnie zupełnie...

Tematy w dziale Polityka