37 obserwujących
2108 notek
1356k odsłon
  787   0

Okno życia a państwo prawne

Powtarzające się skandale łamania przez państwo polskie przyrzeczeń prawnych musi niepokoić obywateli, którzy w tej nonszalanckiej postawie władz dostrzegają wynoszenie ich intencji politycznych (rządowych) ponad obowiązujące prawo, co niebezpiecznie demoluje polskie państwo ciągle nazwane prawnym.

Kiedy polskie społeczeństwo nieprzyjemnie zaskoczyło rządzących masowym odruchem obywatelskich protestów w obronie Trybunału Konstytucyjnego i Sądów Powszechnych, przedstawiciele obozu władzy  (od sejmu po rząd) ironizowali, że protestujący to „sieroty” po Platformie Obywatelskiej i PSL-u demonstrujące zgorzknienie po utracie wpływów i przywilejów. Dodawano cynicznie, że zwykłych  obywateli interesuje codzienny byt a nie iluzoryczne dla nich Trybunały i Sądy.

Jak pokazuje życie ów szkodliwy obyczaj nieprzestrzegania w Polsce prawa schodzi z państwowego szczytu na „niziny społeczne” boleśnie godząc w owych „zwykłych obywateli” praktykami kompletnie podważającymi ich zaufanie do państwa i do deklarowanej praworządności.

Od zawirowań prawnych ze zbrodniarzami seksualnymi, których państwo ciągle więzi choć odbyli w całości zasądzoną karę, a ostatnio po anonimowe okna życia chroniące zdesperowane matki przed ujawnieniem ich postępku porzucenia własnego dziecka. Ta wspaniała instytucja „OKNA ŻYCIA” uratowała już wiele istnień nowonarodzonych dzieci, a ich zdesperowane matki, być może, przed czynem zabójstwa dziecka jako sposobu uwolnienia się od bardzo niepożądanego potomstwa.

Państwu polskiemu przestało się to podobać w imię iluzoryczności prawa nowo narodzonej istoty ludzkiej do prawdziwej tożsamości. Bo państwo znowu „wie lepiej” co jest dla ludzi lepsze!

Oto bulwersujące doniesienia medialne:

17-letnia matka chciała anonimowo pozostawić dziecko w oknie życia, ale została przesłuchana przez policję. Dlaczego? O postępowaniu polskich organów ścigania i roli, jaką pełnią okna życia powiedzieli w "Dzień Dobry TVN" dyrektor Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie Jolanta Sobczak i prawnik Grzegorz Wrona.

http://www.gazetakrakowska.pl/strona-kobiet/macierzynstwo/a/okna-zycia-koniec-anonimowosci-wideo,11777395/

Miało być anonimowo i bezpiecznie, bywa różnie. W ciągu kilku godzin policjanci namierzyli nie tylko matkę, ale także ojca noworodka, który jako pierwszy trafił do okna życia w Ostrowie Wielkopolskim. Gwarancja anonimowości to jeden z filarów funkcjonowania okien życia. Okazuje się, że jest ona iluzoryczna.

https://wiadomosci.wp.pl/okno-zycia-to-pulapka-na-matke-6088260291347585a

Jak podaje RMF FM, w olsztyńskim oknie życia ktoś zostawił dwoje dzieci -1,5 rocznego chłopczyka i 2-miesięczną dziewczynkę.

Z relacji radia RMF FM wynika, że w niedzielę 15 października około godziny 21 ktoś porzucił w Olsztynie dwumiesięczne dziecko. Dziewczynka została umieszczona w oknie życia, które znajduje się na terenie kościoła przy ulicy Wyszyńskiego. Przed budynkiem zostawiono również wózek dziecięcy, w którym znajdował się około 1,5 roczny chłopiec. Proboszcz kościoła powiedział, że dzieci wyglądały na zadbane. Zakonnice z pobliskiej parafii poinformowały o sprawie lekarzy ze Szpitala Dziecięcego, którzy przebadali pozostawione dzieci.

Wyniki badań wskazują, że stan zdrowia dziewczynki i chłopca jest dobry. W związku z tym dzieci zostały umieszczone w olsztyńskim Ośrodku Wsparcia i Opieki Nad Dzieckiem i Rodziną. Sprawą zajęła się już olsztyńska policja. Funkcjonariusze przeanalizują zapisy z miejskiego monitoringu, aby sprawdzić, kto zostawił dzieci w oknie życia. Będą także próbowali ustalić, czy pozostawione dzieci są ze sobą spokrewnione. Policjanci podkreślają, że jest to pierwszy tego typu przypadek w Olsztynie.

https://www.wprost.pl/kraj/10081232/Dwoje-dzieci-zostawionych-w-oknie-zycia-Policja-probuje-ustalic-tozsamosc-rodzicow.html

Skąd bierze się owa nadgorliwość państwa w policyjnym dochodzeniu tożsamości matki (rodziców) dziecka pozostawionego w „oknie życia” gwarantującego anonimowość takiej osoby nie wiadomo. Pełno konfabulowanych publikacji: a to, że dziecko ma prawo znać biologicznych rodziców, a to, żeby uchronić porzucone dorastające dziecko przez traumą domysłów o przyczynie porzucenia, itd., itp.

Są też głosy o niedotrzymywaniu przez państwo umów społecznych w tym pełną anonimowość osoby zostawiającej dziecko w „oknie życia”.

Należę do tych drugich. Bo najistotniejszą zaletą „okien życia” jest anonimowość matki decydującej się na ten dramatyczny krok w jej życiu.

Zabójstwa nowonarodzonych dzieci przez swoje rodzicielki są w dużej mierze spowodowane zupełną bezradnością owych dramatycznie   zagubionych życiowo matek, dla których urodzenie niechcianego dziecka jest tak wielkim dramatem życiowym, że jego pozbycie się jest - w ich mniemaniu - jedynym rozwiązaniem tego problemu.

Anonimowe „okno życia”  wychodziło naprzeciw  tym zagubionym  kobietom bez uciekania się do desperackiej decyzji zabójstwa dziecka.

Tę zbawienną dla wielu matek anonimowość właśnie rujnuje polskie państwo ryzykując (oby nieświadomie), że  zdesperowane matki pozbawione tej zbawczej (w ich mniemaniu) dyskrecji swojego stanu mogą sięgnąć po dzieciobójstwo.

Państwo polskie błądzi i co najgorsze z bezczelnym grymasem „zatroskania” o dobro obywateli.

Biedni obywatele!

Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo