Uznaję za słuszne, że ludziom którzy własna przedsiębiorczością i pracą weszli w posiadanie rzeczy i praw - winno być przyznane prawo do korzystanie z dobrodziejstw z nich płynących.
Podobnie - wynalazcy, poeci, malarze którzy stworzyli dzieła sztuki czy też wartości niematerialne winni mieć prawo do korzystania z wytworów swojego talentu.
W żaden jednak sposób prawa te nie powinny być dziedziczone. Spadkobierca który sam nie brał udziału w wytwarzaniu dóbr czy pisaniu wierszy winien mieć takie samo prawo do spadku jak każdy inny obywatel.
Dlaczego bowiem ktoś ma być uprzywilejowany tylko dlatego, że jego przodkowie byli przedsiębiorczy? Jakie poniósł wyrzeczenia aby ową majętność zdobyć? W czym przejawiła się jego wolna wola poza tym, że przyjął spadek?
Dziedziczenie to opresja posiadających w stosunku do nie-posiadających. Wszelkie dziedzictwo materialne [stanowe, prawne] to krzycząca niesprawiedliwość i haniebna uzurpacja której należy położyć kres.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)