0 obserwujących
401 notek
77k odsłon
406 odsłon

Aborcja - finalnie - daleko od polityki

Wykop Skomentuj24

Kobieta nie jest własnością rządu ani PiSu. Można regulować ilość rodzących się dzieci przez naturalne zachęty. Pozostaję przy swoim. Z przyczyn dla kobiety istotnych powinna móc usunąć niechcianą ciążę w pierwszych 4-6 tygodniach, o terminie niech się wypowiedzą lekarze, a nie politycy. I sprawa zamknięta. 

Teraz politycy i sędziowie TK niech sami adoptują się i nauczą rodzić i wtedy niech stosują wobec samych siebie przepisy aborcyjne na zasadzie pełnego ubezwłasnowolnienia. Dopóki tego stanu nie osiągną, niech leczą swoje chore mózgi i tworzą przepisy ubezwłasnowolnienia polityków od sędziów Trybunału i odwrotne.

Wyjaśnienie.

 Płód uzyskuje status narodzonego człowieka dopiero jak otrzyma plik funkcyjny, umownie zwany duszą. Bez niego, urodzi się i będzie tylko człowiekiem-Zombi. Dopóki nie otrzyma, jest tylko substancją biologiczną, podobnie jak komputer czy laptop na taśmie. Komputerem sensu stricto, w pełni funkcjonalnym, staje się dopiero jak wgramy mu program, Windows czy IOS. Wcześniejsze odrzucenie z taśmy tworzonego, rodzącego się komputera, z uwagi na wadliwy element, nie jest zniszczeniem komputera, bo na taśmie on nim jeszcze nie jest. To jest bardzo proste i adekwatne porównanie. Płód nie jest dzieckiem ani człowiekiem, dopóki nie otrzyma duszy. I od tego należałoby chyba zacząć. Od określenia kiedy poczęty płód nabywa duszę. W mojej ocenie plik duszy ma wiedzę która zajmuje 80-90 % pojemności mózgu, więc uczłowieczenie następuje najprawdopodobniej dopiero w momencie kiedy mózg jest już rozwinięty i w stanie aby dusza mogła rozpakować w nim swoje pliki ZiP z wiedzą Wszechświatata. Oczywiście można założyć również że plik informacyjny jest przydzielany danemu dziecku wcześniej, i plik koczuje w ciele do momentu kiedy mózg się nie rozwinie i nie będzie mógł go objąć w posiadanie. Zatem żeby mówić o człowieczństwie i aborcjach trzeba oprócz prawniczej, tę wiedzę istotną dla problemu przede wszystkim posiadać.
Wyznaczałoby to bezpieczny czas-termin na usunięcie nie życia poczętego, jak to bezmyślnie powtarzają jedni za drugimi, tylko masy biologicznej, formującej się na dziecko. Żeby mówić o ochronie życia poczętego, trzeba wiedzieć o co w tym wszystkim dokładnie chodzi. Nie rząd ani politycy stworzyli ten świat i nas, tylko nadrzędna cywilizacja, której jesteśmy po coś potrzebni. I generalnie to jest ich zmartwienie, ochrona życia poczętego, a nie nasze. My jesteśmy tylko „producentami” ciał, ONI dopiero nadają im/nam człowieczeństwo. I to nie jest wywód z pogranicza filozofii, czy fantazji, tylko w 100% praktyczny i prawdziwy. Zatem podejdźmy do niego w sposób rzeczowy, najpierw kompletna wiedza, potem decyzje aborcyjne.

Nam się wydaje że my jesteśmy pępkiem Wszechświata, a tak naprawdę jesteśmy tylko biologicznymi robotami, o określonym czasie trwania, nie życia, bo Życie i realne istoty Wszechświata są wieczne.

Bóg, pojęcie Boga towarzyszy nam od tysięcy lat, i tamtych NAS już nie ma, a On jest. I maszyneria dostarczania dusz, działa. Zatem tylko się dostosujmy uwzględniając nasze potrzeby, chciałem powiedzieć, potrzeby kobiet. Dają życie, więc niech o nim decydują.

We Francji jest takie powiedzenie o podatkach: to jak skubanie gęsi. Ma być dużo pierza a mało gęgania. Zatem niech politycy zajmą się tym, do czego są stworzeni, napełnianiem własnych kieszeni, ale tak, aby naród nie gęgał. I wszystko będzie ok. Dopóki którego nie złapią i nie posadzą. Tylko, kto ma łapać swoich? No właśnie. I też po to, między innymi są tematy zastępcze, typu aborcja.

I tym oto optymistycznym akcentem…


Wykop Skomentuj24
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo