- Stałam przed wyborem; różne rzeczy w głowie miałam, ale też ze względu na swoją wiarę, ze względu na wsparcie rodziny, które miałam, urodziłam. Teraz mam wspaniałego 23-letniego syna i nie żałuję ani przez minutę tej decyzji, więc (…) jestem za życiem, a przeciwko aborcji - wyznała Marta Nawrocka w rozmowie z Joanną Kryńską w TVN24. - Ja nie ograniczałabym, jeżeli ktoś nie może mieć dziecka. Ja nie jestem w takiej sytuacji, jestem szczęśliwą mamą trójki dzieci. Zaszłam naturalnie w ciążę, urodziłam zdrowe dzieci i nie mierzyłam się z tym problemem i nie ograniczałabym drugiemu człowiekowi tego prawa - dodała w kontekście in vitro. Pierwsza dama uchyliła się od odpowiedzi na pytanie, czy procedura sztucznego zapłodnienia powinna być refundowana przez państwo.
Aborcyjny Dream Team chce uzyskać pieniądze na grafikach z Nawrocką
Wypowiedzi Nawrockiej posłużyły lewicowym aktywistkom z Aborcyjnego Dream Teamu do promocji grafik z jej wizerunkiem i prośbą o wsparcie 1,5 proc. podatku na pomoc kobietom w usuwaniu ciąż. "Każdego roku z Aborcja Bez Granic tylko w drugim trymestrze ciąże przerywa około 300 nastolatek. Niektóre mają wsparcie rodziców, ale większość nie. Wiemy, że podobnie jak Marta Nawrocka, różne rzeczy mają w głowie, czytają w necie o sposobach na przywrócenie miesiączki, dają się czasem naciągać handlarzom" - czytamy w opisie, który jest reklamą organizacji.
"Jeśli uważasz, że nie tylko Marta Nawrocka, ale wszystkie kobiety powinny mieć wybór, wesprzyj nas 1,5% swojego podatku" - kontynuuje kampanię Aborcyjny Dream Team na Facebooku. "Marta Nawrocka powiedziała, że stała przed wyborem. Że miała różne myśli. Że dzięki wierze i wsparciu rodziny zdecydowała się urodzić i dziś nie żałuje swojej decyzji. I wiesz co? To jest w porządku. Bo każda osoba ma prawo podjąć decyzję zgodną ze swoimi wartościami, sytuacją życiową i wsparciem, które ma. Kluczowe w tej historii jest jedno słowo: WYBÓR" - piszą aktywistki, dołączając kolejne zdjęcie Nawrocki do kampanii o 1,5 proc. podatku.
Nawrocka pójdzie do sądu?
Czy Marta Nawrocka powinna podać do sądu Aborcyjny Dream Team za wykorzystanie jej wizerunku bez zgody? Prawo (ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych_ jest niejednoznaczne w tej kwestii, choć z przepisów wynika, że jeżeli organizacja używa jej zdjęcia, zestawia z cytatami i wykorzystuje to w celu pozyskania 1,5% podatku, to mamy do czynienia z działaniem o charakterze fundraisingowym, czyli pierwsza dama stała się elementem kampanii mającej na celu zbieranie funduszy na działalność podmiotu.
Fot. Marta Nawrocka/KPRP/Alicja Stefaniuk
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (57)