„Zadeklaruj niekupowanie jajek z chowu klatkowego i działaj:
Dołącz do działania TERAZ:
✉️ wysyłaj wiadomości w obronie kur
???? komentuj w imieniu zwierząt
✊ wykorzystaj swój głos i zmień ich los!
Podpisz deklarację❤️
To Ty możesz sprawić, że 2025 zapisze się w historii jako przełom w walce o życie kur niosek!”
Ta wspaniała akcja pojawiła się niespodziewanie na ekranie mojego komputera. Podpisało się już ponad 80 tyś. ludzi. Popieram rękami i nogami: wypuścić kurczaki z klatek! Nawet poczułem się winny, że pałaszowałem wielkanocną pisankę, nie pytając się jajka czy z kurnika, czy z więzienia?
Kura choć kura, to też ma prawo na godne życie i wygodne znoszenie jajek. Z ilości podpisów widać jak Polacy są wrażliwi na los innych. Tak samo Pani Gizela jest wrażliwa na cierpienie dzieci. Jeśli dziecko jest chorze, to po co ma cierpieć latami, jeśli można te cierpienia skrócić jednym zastrzykiem? Humanitaryzm Oleśnickiej lekarki przejawił się w tym, że zrobiła Felkowi zastrzyk w serce (tak jak esesman Kolbemu w bunkrze śmierci – żeby się więcej nie męczył), a nie od razu aborcję. Aborcja to albo wyrywanie pod wysokim ciśnieniem kawałków ciała dziecka, albo szatkowanie go, miażdżenie głowy (czaszka jak wiadomo jest twarda) i wypompowywanie tego wszystkiego na zewnątrz. Dziecko oczywiście się szamoce, próbuje uciec (dokąd?) i to wszystko niezbyt ładnie wygląda. Natomiast taki zastrzyk zabija go szybko i bezboleśnie. Gdyby urodziło się chore, to mogłoby latami się męczyć, męczyć swoich rodziców, no i narażać podatnika na duże wydatki. Już Spartanie wiedzieli, że chore dzieci nie powinny przeżyć, to co później Adolf nazwał "lebensunwerten Lebens" – „życie nie warte życia”.
Jeśli martwimy się o cierpienia kurczaków, to bądźmy też konsekwentni i martwmy się też o cierpienie dzieci i nie tylko tych nienarodzonych. Właściwie selekcję powinno się przeprowadzić później – tak robili Spartanie. Dopiero po urodzeniu można dobrze zdiagnozować stan noworodka. Istnieją też choroby ukryte, które się ujawniają po kilku latach życia, dlatego proponowałbym przedłużyć wiek selekcji do 12 lat. Zabijanie dzieci przed urodzeniem jest trochę nierozważne, bo można zabić i zdrowe, a oszczędzić takie, które do niczego się nie nadaje np. autyzm czy porażenie mózgowe. Dlatego przed osiągnięciem 12 roku życia komisja lekarska powinna przeprowadzić weryfikację, no a potem lotne brygady Dr. Gizeli i zastrzyk w serce. Tak więc proponuje nową petycję:
„Wypuścić kurczaki z klatek i a chorym dzieciom humanitarny zastrzyk. To ty możesz sprawić, że 2025 zapisze się w historii jako przełom w walce o życie kur i godną śmierć chorych dzieci!”
Panie Prezydencie zwracam się do Pana z propozycją, aby Pani Dr Gizela otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski! To ona prowadzi lud na barykady ze sztandarem wolności i braterstwa. To ona idzie z duchem czasu, a nawet trochę go wyprzedza. A terroryście Braunowi i temu księdzu zwyrodnialcowi, co naszej bohaterce napisał niecenzuralne słowa, kulka w łeb na koszt podatnika. Niech ciemny lud wie, jak kończą Ci, co występują przeciw humanizmowi i tolerancji.
To pierwszy krok, ale bądźmy też gotowi na następne. Pani Doktor też się kiedyś zestarzeje, zachoruje lub ulegnie poważnemu wypadkowi – oczywiście życzymy jej długich lat życia i pracy na rzecz polskiego społeczeństwa. Lecz jeśliby to się stało, to nie dajmy się jej męczyć, przecież tyle zrobiła dla polskich dzieci, nie żałujmy jej zastrzyku miłosierdzia, szczególnie, że już dzisiaj ZUS ledwie zipie i nie ma za co karmić staruszków.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)