brat Damian brat Damian
91
BLOG

Polityka a Kościół

brat Damian brat Damian Kościół Obserwuj temat Obserwuj notkę 3
Klasyfikacja partii

Jeśli spokojnie popatrzeć na polską scenę polityczną, to tworzy się wrażenie, że podstawowym klasyfikatorem różnych partii są kwestie ideologiczne, a w szczególności stosunek do Kościoła i jego nauki. Najważniejszy jest między innymi stosunek do LGBT, aborcji, rodziny, UE itp. natomiast sprawy gospodarcze wydają się dla większości polskich polityków (i wyborców) drugoplanowe. I tak możemy rozłożyć od lewa na prawo nasze ukochane partie.

ultralewica - Koalicja Obywatelska (PO). Choć robi umizgi do Kościoła, to na praktyce jest to partia najbardziej Kościół i wyznawane przez niego wartości zwalczająca – czego przykładem działalność minister Nowackiej. W czasach rządów PO prokuratura nie miała ochoty przycisnąć doktor Gizeli za zabójstwo z premedytacją niemowlęcia przy pomocy zastrzyku w serce, za to wykazała się niezwykłą ochotą do przyciskania ks. Olszewskiego i Rydzyka. Mając kontrolę nad większością mediów KO tworzy negatywny wizerunek Kościoła i chrześcijaństwa. Niezdarnie śpiewa kolędy, przykrywa się czasami jak listkiem figowym jakimś postępowym księdzem lub hierarchą. Podsumowując: Boże, broń mnie przed przyjaciółmi, bo z wrogami poradzę sobie sam.

skrajna lewica - Razem i Nowa Lewica. „Razem” to ideowa lewica mająca walkę z Kościołem na sztandarach. Jest szczera w swoich deklaracjach i za to trzeba ją cenić. Gdyby miała jakiś wpływ na władzę, to pewnie by próbowała lewactwo szerzyć, ale raczej nie byłaby wobec Kościoła tak wredna jak KO. Łatwiej znaleźć wspólny język z zadeklarowanym wrogiem, niż z fałszywym przyjacielem. Nowa Lewica – partia komuszasta, więc Kościoła nie lubią z przyzwyczajenia, ale jako pragmatycy nie będą z klerem szczególnie walczyć z powodu jakiś tam poglądów.

centrolewica – PSL wiadomo chłop z plebanem nie walczy (bo, kto go potem pochowa? Rabin?), ale też niezbyt plebana lubi.

centrum - Polska 2050 została stworzona przez Premiera w dużej mierze dla tych katolików, co mają obiekcje wobec lewactwa PO, a zarazem z powodów estetycznych nie trawią Kaczyńskiego. Chodziło o to, żeby nie głosując na PO otwarli mu bramy dla władzy. 2050 to partia postKIKowska i emanacja polityczna „kościoła otwartego”. Twór amorficzny, tak że w końcu nie wiadomo czy jest za, czy jest przeciw Kościołowi (np. w sprawie aborcji)?

prawocentrum – PiS. Mówienie o PiS jako o partii katolickiej to duża przesada. Liderzy PiS, jak sam Kaczyński (czy Morawiecki), to w najlepszym razie niedzielni katolicy. Generalnie ideowo bliscy Kościołowi, ale za aborcję by się raczej nie dali pokroić na kawałki. Przedstawiają sobą tradycyjny katolicyzm, tych którzy Kościół cenią z przyczyn patriotycznych i zdroworozsądkowych, chodzą do kościoła w większe święta, na śluby i pogrzeby, ale oczywiście także całą masę szczerze wierzących, ludzi starszych i słuchaczy Radia Maryja. To piłsudczycy, a jak wiadomo Marszałek był ewangelikiem i Sapieha na Wawelu go pochować nie chciał.

Prawica laicka – Konfederacja. To nowe i ciekawe zjawisko w polskiej polityce: partia jednoznacznie prawicowa i konserwatywna, ale z dystansem do Kościoła. Jak zresztą cała nowa prawica w Europie. Po części to efekt tego, że część Kościoła (duchowieństwa) skręciła mocno w lewo np. w sprawach społecznych (migracja, państwo opiekuńcze), a po części tego, że kler stracił wspólny język z młodzieżą. Byłoby pięknie, aby Kościół wyszedł z kruchty do wyborców Konfederacji, ale dla większej części naszego duchowieństwa to już chyba wyzwanie przerastające własny horyzont poznawczy.

Skrajna prawica – Konfederacja Korony Polskiej. Jako jezuicie powinna mi się podobać, bo w swoim herbie ma słynne jezuickie hasło A.M.D.G. czyli Ad maiorem dei gloriam: Na większą chwałę Bożą! Program wyborczy prawie jak encykliki Piusa IX i X, tylko jak tu budować monarchię katolicką np. w Szczecinie, gdzie 5, góra 10% mieszkańców chodzi w niedzielę do Kościoła? Bardzo dobrze, że ta partia powstała, bo zagospodarowuje najbardziej bojową i tradycyjną część Polski, a w demokracji chodzi o to, żeby każdy był reprezentowany. Braun to nawet większe zagrożenie dla PiS niż Konfederacja Bosaka i Mentzena. Zarazem jest tutaj niebezpieczeństwo, że KKP może się stać politycznym ramieniem takich sekciarskich ugrupowań jak ruch intronizacji Chrystusa na Króla Polski (np. obłożony karami kościelnymi ksiądz Natanek). Tutaj też niezłe pole popisu dla Kościoła, aby utrzymać wyborców KKP w głównym nurcie katolicyzmu.

Jeśli przyjrzeć się bliżej temu przeglądowi polskich partii to ze zdumieniem odkryjemy, że nie ma w katolickiej Polsce partii reprezentującej miliony świadomych katolików, zaangażowanych w życie swoich parafii, członków różnych ruchów i grup kościelnych, czyli normalnej chadecji. Partii w kwestiach ideowych kierującej się nauczaniem Kościoła, opowiadającej się za gospodarką rynkową, wolnością ekonomiczną i państwem nie ingerującym w życie swoich obywateli. Czy brak takiej partii ocenić należy za + czy za – niech każdy sam zdecyduje?

A teraz jak opisać polskie partie w kwestiach gospodarczych? Jest to dosyć trudne bo program gospodarczy wielu partii jest mętny, zmienny i rożni się często od praktyki sprawowania władzy, poza tym tradycyjne pojęcia np. lewica zupełnie dziś nie działają. Lewica w przeszłości oznaczała partie, które jak Janosik chciały odbierać bogatym, a dawać biednym. Dziś lewica bardziej interesuje się zaspokojeniem seksualnych potrzeb bogatych lub fantazjami znudzonych pseudointelektualistek (emigranci). Poza tym w Polsce, jak i w Europie, klasycznej biedy już nie ma. Tzn. nie ma ludzi, którzy za grosze pracują 12 godzin dziennie 7 dni w tygodniu (tak to może u nas jeszcze Ukraińcy pracują), a problem ubóstwa to w większym stopniu kwestie ubóstwa moralnego i duchowego (rozkład rodziny, rozwody, alkoholizm itp.). Trzeba też na początek zaznaczyć, że w fundamentalnych kwestiach Kościół jest przeciwny socjalizmowi tzn. wszechingerencji państwa w gospodarkę, państwu opiekuńczemu czy też pozbawianiu obywatela wolności w dziedzinie ekonomii. Weźmy więc jako kryterium oceny etatyzm, czyli państwo i urzędników jako siły uzurpujące sobie prawo wtrącania we wszystko, a szczególnie w ekonomię.

ultralewica - Razem to partia przynajmniej w deklaracjach socjalistyczna, opowiadająca się za państwem kontrolującym gospodarkę, odbierającym co się da wszystkim i rozdzielającym odebrane, komu się podoba.

lewica - KO (PO), PiS, PSL, Lewica – partie etatystyczne. Wbrew deklaracjom kochają omnipotentne, tłuste do nieprzyzwoitości państwo, które ciągle po cichutku coś ludziom zabiera i z wielkim szumem niektórym rozdaje. Jeden drugiego oskarża o zawłaszczenie mediów publicznych lub spółek skarbu państwa, a jak się do koryta dorwą, to robią dokładnie to samo. Jak sondaże przedwyborcze docisną, to zawsze można zwiększyć dług publiczny, aby pospólstwu kiełbasę wyborczą rzucić. Przy czym KO i PiS są święcie przekonane, że reprezentują opcję wolnorynkową.

centrum – 2050 deklarowało się jako prorynkowa, ale trudno by to było udowodnić poprzez udział w obecnej koalicji.

prawica - Konfederacja Korony Polskiej deklaruje się jako antyetatystyczna i prorynkowa, ale ma taki program społeczny, że jak dojdzie do władzy, to aby zrealizować te obietnice będzie musiała sprzedać Koronę Polską lub … podwyższyć podatki.

skrajna prawica – Konfederacja najbardziej jednoznacznie antyetatystyczna, prorynkowa, antypodatkowa, wolnościowa itp. Zobaczymy co zrobią jak dojdą do władzy.

Następne kryterium oceny naszych partii to stosunek do UE, a dokładniej do eurodyktatury i rządzącej w niej eurobiurokracji.

skrajna lewica - KO (PO) to właściwie nie polska partia, tylko ekspozytura eurokracji finansowana przez dotacje europejskie. Jawnie stawiająca przepisy UE nad polską Konstytucję i niepodległość, wykorzystująca wsparcie europejskich instytucji do zdobywania władzy. Podchwytującą jak proroctwo każde kolejne hasło eurodebilizmu.

lewica – „Razem” ideologicznie na początku peletonu eurodebilizmu (LGBT, aborcja, emigranci, ekologia), natomiast kręci nosem na eurokapitalizm, który polega na bogaceniu się pseudoelit kosztem większości.

centrum – PiS, PSL, Lewica, 2050. Trochę za, trochę przeciw, zależy czy eurokraci dadzą kasę. PiS w konflikcie z UE ze względów ideologicznych i niepodległościowych.

prawica – Konfederacja nie byłaby przeciw UE, która powróciłaby do swoich korzeni, czyli zajmowania się sprawami gospodarczymi i bezpieczeństwem. Konfederacja jest zdecydowanym wrogiem europejskiego superpaństwa, oddawania eurokratom naszej suwerenności. Zdecydowany przeciwnik krucjaty ideologicznego eurodebilizmu.

skrajna prawica - Konfederacja Korony Polskiej jak by mogła, to by Polskę wypisała z UE, ale przede wszystkim ze względów ideologicznych. Co do ekonomicznych absurdów czy etatyzmu to Korona deklaruje swój sprzeciw, ale jest zbyt młoda, żeby być pewnym tych opinii.

Premier Japonii oświadczył ostatnio, że obrona niepodległości Tajwanu jest równorzędna z obroną niezawisłości Japonii. Wchodzę na stronę oficjalną Konfederacji i sprawdzam co tam się pisze na temat Ukrainy. Po kolei kilkadziesiąt wpisów antyukraińskich, sprawdzam słowo „Rosja” – z zamieszczonych wpisów trudno zrozumieć, że jest kraj, który pierwszy w Europie raz od 1945 dokonał pełnoskalowej napaści na drugie państwo. Jeśliby to czytał kosmita, który nie ma pojęcia o tym się dzieje we wschodniej Europie, to mógłby pomyśleć, że największym wrogiem i zagrożeniem dla Polski jest … Ukraina. Głupota czy sprzedajność? Mam nadzieję, że naiwność i doktrynerstwo. Mogę zrozumieć trolla co pracuje na Putina za pieniądze, ale tego co robi to bezpłatnie można nazwać „pożytecznym idiotom”, tak jak Stalin mawiał o eurointelektualistach, co za darmo sławili ZSRR. Konfederacja opowiada jaszcze farmazony, że obronimy się … sami. Bardzo to wzniosłe i patriotyczne. Oczywiście popieram polski przemysł zbrojeniowy, Kraby i Rosomaki, ale dopóki nie produkują choćby maleńkich bombek atomowych, to z Rosją bez Trumpa, USA i NATO nie damy rady, więc bądźmy poważni.

A więc stosunek polskich partii politycznych do kwestii niepodległości Polski i zagrożeń z tym związanych, a konkretnie możliwej wygranej Rosji na Ukrainie i możliwości dalszej ekspansji Imperium na Zachód. Konfederacja już omówiona, KKP – mniej więcej to samo. KO i pozostali na lewicy niby rozumieją, niby wspierają Ukrainę, ale konkretnie to się ostatnio boją o tym mówić, żołnierzy nie wyślą, żeby nie przegrać wyborów. Wyborów może nie przegrają, ale państwo przegrać mogą. Właśnie dzisiaj zadzwonił do mnie kolega z Petersburga, z którym razem pracowałem. Bardzo był podniecony, bo od 1 stycznia Putin miał obciąć whatsapp, a widać jakoś nie do końca odciął, bo Wołodia się do mnie zadzwonił. „U nas Damian, to już nas zaje…, od rana do wieczora tylko faszyści na Ukrainie i Trump. No i Polska nasz zoologiczny wróg, zawsze na nas napadała, nas niszczyła itd.”. Nie pomyślałem o tym, że mógłbym poprosić Wołodię, żeby póki Whatsappa Putin nie wyłączył zadzwonił do Konfederacji i wyjaśnił im, jak rosyjska propaganda szykuje wojnę hybrydową z naszą kochaną Ojczyną. PiS też się wije jak glista pod kijkiem i chętnie by tego gorącego kartofla, wyciągniętego z ukraińskiego ogniska i podrzuconego przez KO, komuś dalej rzucił. Przesyłam znajomej z Syberii video z fajerwerków w Gdyni na Nowy ROK: „Jak pięknie i wszyscy dookoła mówią po polsku!” „Sława Bogu na razie jeszcze nie po rosyjsku” – odpowiadam. „O niech Was Bóg od tego broni i uratuje!”. Tego nam życzy syberyjska kobieta, tylko pamiętajmy, że to strzeżonego Pan Bóg strzeże. Tak więc egzaminu z bezpieczeństwa państwowego nasze partie nie zdają. W tej kwestii jest głównie tchórzostwo, cwaniactwo, politykierstwo, głupota i pieniactwo.


brat Damian
O mnie brat Damian

br. Damian TJ. Urodzony 1968 Lublin, uczęszczał do liceum Zamoyskiego. Należał do związanego z „Solidarnością” Niezależnego Ruchu Harcerskiego, potem do podziemnego Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego „Zawisza”. W 1987 wstąpił do nowicjatu Towarzystwa Jezusowego w Gdyni. Zakończył filozofię w Krakowie na Wydziale Filozoficznym TJ (specjalizacja „kultura, estetyka, mass-media, kino”). Praca dyplomowa u bp. Jana Chrapka. Od 1991 pracował w TVP, jako dziennikarz i producent. Przechodzi szkolenie telewizyjne w Kuangchi Program Service – Tajwan. W 1996 wyjechał na Syberię, gdzie organizuje Studio Telewizyjne „Kana” w Nowosybirsku. Korespondent TVP i Radia Watykańskiego. Pomaga w szkolenia dziennikarzy z Europy Wschodniej w „European Center for Communication and Culture” w Falenicy. W 1999 rozpoczyna studia podyplomowe w szkole filmowej w Moskwie. W tym samym roku składa śluby wieczyste. Studia kończy w 2004 filmem dyplomowym „Wybacz mi Siergiej”, który uzyskał liczne nagrody na międzynarodowych festiwalach http://www.forgivemesergei.com. Wyjeżdża do Kirgizji - praca charytatywna Kościoła Katolickiego (więzienia, domy inwalidów) i prowadzi Klub Filmowy przy Ambasadzie Watykanu w Biszkeku. W 2006 wyjeżdża na południe Kirgizji, pomaga przy zakładaniu nowych parafii w Dżalalabadzie i Oszu www.kyrgyzstan-sj.org . Buduje i kieruje Domem Rekolekcyjnym nad jeziorem Issyk Kul, gdzie co roku przebywa ponad 1000 dzieci (sieroty, inwalidzi, dzieci z ubogich rodzin, dzieci i młodzież katolicka, studenci muzułmańscy) www.issykcenter.kg . Zakłada Fundacje Charytatywną “Meerim Bulak – Źródło Miłosierdzia” i społeczną „Meerim nuru”. Kapelan więzienia - w tym zajęcia w grupie AA. 2012 w Pawłodarze (Kazachstan). 2012-13 w Domu rekolekcyjnym w Gdyni i w portalu Deon w Krakowie. 2013-14 w Moskwie – odpowiada za sprawy finansowe, prawne, organizacyjne i budowlane Instytutu Teologicznego św. Tomasza. Od 2014 pracuje w Radiu Watykańskim w Rzymie. Od IV 2016 pracuje w TVP przy przygotowaniu transmisji z ŚDM. Współpracował z różnymi stacjami telewizyjnymi i redakcjami jako reżyser i dziennikarz. Pisze artykuły między innymi do „Poznaj Świat”, „Góry”, „Gość niedzielny”, Alateia i „Opoka”. 2017-2023 ekonom Apostolskiej Administratury w Kirgistanie, dyrektor kurii, ekonom jezuitów w Kirgistanie, ekonom Fundacji "Meerim Nuru" i Centrum Dziecięcego nad j. Issyk-kul, budowniczy katedry. Obecnie pracuje w Kolegium jezuitów w Gdyni i pomaga Ignacjańskim Centrum Formacji Duchowej.  Przewodnik wysokogórski: organizował wyprawy w Ałtaj, Sajany, Tuwę, Chakasję, na Bajkał, Zabajkale, Jakucję, Kamczatkę, Ałaj, Pamir i Tienszan, Półwysep Kolski. www.tienszan.jezuici.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo