beautyfool beautyfool
198
BLOG

142. Złośliwość rzeczy martwych

beautyfool beautyfool Polityka Obserwuj notkę 0

 

 
921. Złośliwość rzeczy martwych
Od czego by tu zacząć.  Może tak. Oskarżonego, siedzącego na wiadomej ławie, pytają, dlaczego zabił. Na co ten: wysoki sądzie, zaraz zabił. Nie zabił. Zmienił stan. Jak dajmy na to, z ciekłego w lotny.  Wyjaśniam. Denat, znaczy sąsiad, był dla mnie za życia wyjątkowo złośliwy. I stąd, z tej przyczyny wynika mój czyn. Nie ma on jednak podłoża kryminalnego, a doświadczalny. I w tym i tylko w tym kontekscie należy go postrzegać. Wracając do sasiada. Przeniosłem go na tamten świat, żeby emiprycznie sprawdzić – złośliwość rzeczy martwych. Sic! Podobnie jest, PP, z odpowiedzialnością polityków. Generalnie też się rozmywa. Przynajmniej na poziomie obron i interpretacji czynów. A już całkiem podobnie, z odpowiedzialnością SLD i zaszłości. Piszę to na kanwie ostatniego doniesienia prasowego, iż sprawa tajnych szwajcarskich kont lewicy została umorzona. Podstawy prawno-etyczne, - briliante. Primo, - z braku dowodów, secundo, /tu uwaga/, z powodu, iż domniemany kasjer lewicy Peter V., - nie sypnął. No tak. Krystaliczność najwyższej klasy. Bez dodatkowych comments. No może z wyjątkiem jednego. Współczującego chichotu. Narodowi.
Jeśli natomiast ktoś z lewicy się obruszy i /kontr/ skomentuje, odpowiadam z góry: odsyłam do tytułu.
I tym oto słabo opty…
02.07.09
 
 
 
beautyfool
O mnie beautyfool

z sympatiami dla prawicy, aktualnie neutralny. analityczny umysł, sprawiedliwy i trzeźwy w sądach i osądach, z humorem. Niezależny, nie ma dla mnie tematu - nie do ruszenia. mail: dilimp@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka