beautyfool beautyfool
26
BLOG

144. Polskie klimaty

beautyfool beautyfool Polityka Obserwuj notkę 0

 

 
923. Polskie klimaty
Rodzinny obiadek, któryś z dalszych i nie wtajemniczonych krewnych pyta gospodynię: a gdzie twój ślubny, Gosia?
– w ZK. Noże i widelce zastygają nieruchomo. Konsternacja. No, co tak patrzycie, w ZK, czyli w Zjednoczonym Królestwie. Znaczy, United Kingdom. Uffff, ulga przetacza się nad i pod stołem. Pod stołem szczególnie. Wszystko co zwarte, po/zostaje rozwarte. A ja tak sprawdzam od czasu do czasu, czy jestem normalny, czy myślę w kluczowych sprawach tak jak ogół, chociaż lubię mieć odrębne zdanie w różnych kwestiach, inne niż inni, o ile oczywiście jest oryginalne. I sensowne przede wszystkim. Ostatnio było pytanie w Internecie. Czy kierowcy złapanemu na jeździe po pijaku, w stanie upojenia, acz nie jazdą, bezwarunkowo i natychmiast powinno się zabierać prawo jazdy. I 82% odpowiedziało tak jak ja. Że tak. Miło.  Tylko,  żeby to jeszcze miało moc prawną i było wprowadzone w życie. Bo ludzie sobie, a prawniczki-prawiczki, sobie. I nie ma na to siły. Dopiero jak zbliżają się kolejne wybory i politycy na gwałt szukają czym by to mogli zachęcić ludzi do głosowania na nich, wpadają na takie różne niedoróby, które obiecują poprawić/zmienić, o ile oczywiście ich wybiorą. Sic! No dobrze, jak istnieją takie czy inne knoty prawne, czy inne niedomogi, to co robili ci co rządzili przed nimi? A, co by nie robili, to zawsze mają wytłumaczenie że celowo pozostawili parę usterek prawno-systemowych dla nowych, żeby mieli czym porwać ludzi. Znaczy, żeby mieli co im obiecać. Prawidła demokracji. I tak to się kręci, PP. Jak klimaty, to dalej.
PP, nie może mieć w ogóle miejsca sytuacja, aby kancelarzysta P. Prezydenta publicznie głosił, że minister spraw zagranicznych – kłamie. Tak  etyka, nie mówiąc o zwyklej przyzwoitości, umiarze, jak i polska racja stanu, a prościej, jak najszerzej pojęty - polski interes, powinny zabraniać używania takich sformułowań. Pod groźbą chłosty. Publicznej. Albo zesłania. Do ZK. Zaraz, zaraz, czy ja powiedziałem że do United Kingdom?
No bo powiedzcie Państwo sami,  jak publicznie z kancelarii Prezydenta trąbią że min. Spraw Zagranicznych kłamie, to kto z nim w świecie będzie rozmawiał, czy też, kto mu uwierzy? Na słowo chociażby. Nikt. Nie mówiąc już o tym, że nikt nie będzie go brał poważnie. Tak dumam, czy ci nasi politycy w ogóle nie mają klasy, czy, kompletnie rozumu? W swoich zacietrzewieniach?
Pomijając boje, boso, ale w ostrogach, Premiera i Prezydenta, o samolot czy kompetencje choćby, co naraziło nas wielokrotnie na śmieszność, należałoby przykrócić tony wypowiedzi pomniejszych. I podejrzewam, że życzyłoby sobie tego co najmniej 82% Polaków. Jeśli nie 100.
I tym oto opty…
12.07.09
ps. A, dzisiaj widziałem koszulkę z napisem. Na facecie. Autentico:
Zainwestuj w Polsce.
Kup sobie polityka.
No tak, pisanie na murach już wyszło z mody.
I tym oto opty...
 
beautyfool
O mnie beautyfool

z sympatiami dla prawicy, aktualnie neutralny. analityczny umysł, sprawiedliwy i trzeźwy w sądach i osądach, z humorem. Niezależny, nie ma dla mnie tematu - nie do ruszenia. mail: dilimp@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka