
Lubię nazywać rzeczy po imieniu. Kadyrow – czeczeńska małpa Rosjan. Co do „rzeczy” również się upieram, zwykłe narzędzie posłuszne jak lejce. Spasione na krzywdzie własnego narodu. Wyznaczono nagrodę za jego głowę. Kwestia czasu.
Świat którzy stworzyli Rosjanie swoimi rozumkami z 45 roku i którego chorą wizję nadal próbują kontynuować na Ukrainie, nie do przyjęcia dla cywilizowanego świata. Oparty na przemocy i brutalnym zastraszeniu nie oprze się działaniu czasu ani logiki. Kadyrow może myśleć że jest zbawcą własnego narodu, że uratował go przed wojną i wyniszczeniem jakie spotyka dziś Ukraińców, ale tak nie jest. Megalomańskie imperium Rosji upadło, zanim powstało. Nikt niczego nie zbuduje na gruzach i mogiłach ukraińskich ofiar tej wojny.
Chwała Ukrainie, to Odrodzenie i początek nowego świata jak i nowego ładu w samej Europie, która obudziła się i zjednoczyła przeciwko rosyjskiemu barbarzyństwu.
bf


Komentarze
Pokaż komentarze