Bitwa o Donbas będzie miała kolosalne znaczenie dla całego kontynentu. - Rosjanie chcą doprowadzić do neutralizacji krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Jeśli Rosja odniesie sukces w Ukrainie, będzie szła dalej. Znajdziemy się wtedy w bezpośrednim zagrożeniu - ostrzega w rozmowie z WP były ambasador RP Jerzy Marek Nowakowski.
- Nie jest to prawda. Nawet jeśli Rosjanie wygrają z Ukraińcami, to oni swoją heroiczną obroną zredukują wartość bojową rosyjskiej armii do 20 %. Rzucenie się z tą resztką na Litwę, Łotwę i Estonię, do których dołączy z pewnością Finlandia, czy nas, przekroczy możliwości tej armii. Rosji nie pozostanie nic innego jak wycofać się i zacząć budować od podstaw sprawną, nowoczesną armię, jak dalej chce pełnić funkcję europejskiego agresora. A to potrwa lata. Będzie czas żeby kraje Europy wystarczająco zabezpieczyły się przed tym. To co ma teraz, odwody z rezerwowych i ostatnich naborów – łapanek, nie nadaje się do działań bojowych ani tym bardziej do wygrywania. I wróżę tej armii, mimo iż liczebnie silniejszej, totalną klęskę w tym ostatnim starciu z Ukrainą.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)