"Waszyngton i jego sojusznicy niebezpiecznie balansują na krawędzi otwartej konfrontacji militarnej z naszym krajem, a więc bezpośredniego konfliktu zbrojnego mocarstw nuklearnych - stwierdziła rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa."
Po ocenie armii rosyjskiej walczącej na Ukrainie już wiadomo ponad wszelką wątpliwość, że nie jest to druga armia świata. Daleko jej do tego.
I żeby nie okazało się, że w konflikcie nuklearnym żadna z rosyjskich rakiet nie doleci do US, bo wszystkie zostaną przejęte i zniszczone i również upadnie mit nuklearnego mocarstwa. Póki co, możecie się puszyć. Jednak na nikogo to już nie działa, pani Zacharowa.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)