943. Bicz Narodu
Ja nie jestem poważnym publicystą. I nie chcę być. Wystarczy mi status prześmiewcy i demaskatora. Tu mam chleb po wieczne czasy. Czemu? Zapewniają mi go po wsze czasy politycy. Są po prostu głupi. Głupi lub zadufani w swoją wielkość i możliwości. Niczego, powtarzam niczego nie nauczył ich casus Rywina. Nie pierwsze zresztą i nie ostatnie żonglowanie ustawami, w sensie dopasowywania ich do rynku, który płaci „za usługę”. I nie wyleczymy się z tego, dopóki do polityk będą pchać się golasy. Którzy muszą stamtąd coś wynieść. Zresztą na to nie ma w zasadzie reguły. Bogaci mogą chcieć ukraść dla odmiany znacznie więcej. Czy jest wyjście? Zawsze jest jakieś wyjście. Wracając do afery hazardowej. Branża przyniosła w ub. roku 3mld. zysku, więc nie dziw że politycy lgną tam jak muchy do miodu. I tak. Jeżeli Chlebowski mówił że ministerstwo sportu wycofa się z dopłat, to musiał to mieć uzgodnione z min. Drzewieckim. Czyli, - do kasacji obaj. Natomiast usunięcie w tej chwili Mariusza Kamińskiego za, jak mówią sami platformowcy – zrobienie przecieku/ujawnienie przestępców, byłoby i błędem i kolejnym nadużyciem prawa. Moja recepta jest inna. Odwrotnie. Teraz Tusk i cała reszta bandy parlamentarnej, wszyscy, powinni mu teraz dać uprawnienia nadzwyczajne, a mówiąc prościej, uniezależniające jego i jego „firmę” od jakiejkolwiek zależności politycznej i partyjnej. Postrzegany aktualnie jako człowiek PiSu, bo z ich mianowania, stałby się on /jak i służba którą kieruje/ firmantem interesu Polski. Jego obrońcą i strażnikiem. Ostatnio usłyszałem w telewizyjnej debacie politycznej że w Platformie jest wąskie grono przywódcze, a reszta to żołnierze. Remake Pruszkowa? Kopiści...I przyznam, nie jest to bez słuszności. Więcej. Da się rozszerzyć na sytuacje w innych partiach, bez wyjątku w zasadzie. W związku z tym przydałaby się autentycznie niezależna służba która patrzyłaby na ręce ludzi sprawujących władzę. Bez wyjątków i…bez obaw o stanowisko.
I tym oto opty…
04.10.09




Komentarze
Pokaż komentarze