beautyfool beautyfool
46
BLOG

165. Idea państwa de/prawa/cyjnego

beautyfool beautyfool Polityka Obserwuj notkę 0

 

 

946. Idea państwadeprawacyjnego

I znowu wakat. Na fotelu ministra sprawiedliwości. Nie mamy szczęścia do ministrów tego resortu. Podobnie jak do sprawiedliwości w naszym kraju. Nie jest najgorzej, ale mogłoby być lepiej. Jednak, jak nie ma ludzi nie to że nieskazitelnych, bo to fantasmagoria, ale po prostu zwyczajnie, prawych i uczciwych, to źle. To jedno. Drugie, że wkomponowywanie na ten urząd polityka ze zwycięskiej partii to następny kiks. Ale cóż. Jest czas „obrotnych”. I ci co są na fali, decudują. Decydują. Choć nie wiem które lepsze. Może nawet i decudowanie, w czasach cudów Tuska. Nie patrzę w prognozy, tylko myślę o kolejnym kandydacie. Ciekawe co będzie miał za uszami i kiedy mu to wyciągną. /oprócz Mariusza Kamińskiego pozostali jeszcze na placu boju dziennikarze/. Czy zdąży zagrzać fotel? Tak sobie w związku z tym myślę że mogliby mu zamontować taki z samochodu, podgrzewany, na wypadek gdyby wyskoczył z fotela jak z katapulty. I nie zdążył zagrzać. Kolejna prawda to to, że są w naszym kraju ludzie prawi i uczciwi, tylko ciężko ich znaleźć wśród polityków. Smutek, PP. Ale to chyba wina jesiennej aury. Chociaż nie rozumiem tego wszystkiego. Polityka to też hazard i co w tym dziwnego że chcieli pomóc kolegom z branży. I tak mogli się właściwie tłumaczyć. Teraz pewnie na osłodę zostaną przemianowani, demianowani na dyrektorów kasyn. Szefów jaskiń hazardu. Tusk zapatrzony w wojnę z PiSem, nie kontrolował należycie swoich szeregów. I wyszło z ludzi, jacy są. Ale to też nie koniec diagnozy. Bo jakby nawet tacy byli, przekupni i układowi, to gdyby była wewnątrzpartyjna dyscyplina, prawdziwy mir Tuska, nie przyszłoby im nawet do głowy kombinowanie z ustawami na rzecz określonej grupy. Dla korzyści własnych. Z pominięciem interesu państwa. Ale Tusk takiego wzorca nie zasiał. Tak więc, są winni, ale jest i ofiara. Mariusz Kamiński, szef CBA. Wprawdzie do odwołania jeszcze daleko i osobiście nie wierzę w skuteczność procedury uruchomionej przez premiera Tuska, tym niemniej jedno jest pewne. Posunięcie /próba/ jest na miarę odcięcia służbie jaj i zwiększenia bezbronności państwa. Politycy chcą mieć komfort w konsumowaniu tak władzy, jak i dóbr jej z tego tytułu „przynależnych”. I posunięciem odwołania M. Kamińskiego, Donald Tusk mówi to wyraźnie. Jakby mówił: tak złapano nas za rękę, karzemy winnych, ale zapłaci za to również stanowiskiem sprawca, żeby nikt więcej się nie odważył. Tak więc mówiąc deklaratywnie o woli dogłębnego wyjaśnienia sprawy, tak naprawdę Donald Tusk frazesuje tylko populistycznie. Co widzę. I co napawa mnie smutkiem.

I tym oto mało opty…

07.10.09

 

ps. Jedno jest pewne. Ministerialnym trzęsieniem ziemi i roszadą Schetyny, Tusk znacząco wzmocnił swoją pozycję partyjną. Co ma się nijak do wzmocnienia pozycji /i stanu/ państwa.

 

beautyfool
O mnie beautyfool

z sympatiami dla prawicy, aktualnie neutralny. analityczny umysł, sprawiedliwy i trzeźwy w sądach i osądach, z humorem. Niezależny, nie ma dla mnie tematu - nie do ruszenia. mail: dilimp@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka