948. Kropka nad „i”
Jak państwo widzą, kropka nad i, z uwagi na otaczające ją znaki cudzysłowu, jest obosieczna.W foolietonie „Idea państwade/prawa/cyjnego” /07.10.09/, napisałem: „do odwołania M. /Kamińskiego/ jeszcze daleko i osobiście nie wierzę w skuteczność procedury uruchomionej przez premiera Tuska”. Co miałem na myśli? Dokładnie to, co pisze dziś prasa. Że Kamiński ma jeszcze wiele na posłów PO i nie tylko. /Podsłuchiwał nas przez kilkanaście miesięcy, pewnie ma całe sterty stenogramów - mówi anonimowo jeden z liderów Platformy. /
I że jak go odwołają, ujawni. Dlatego uważam, /uważałem już wtedy/ że posłowie w ostatecznym głosowaniu nie poprą odwołania M. Kamińskiego, w trosce o swoje fotele. Każdy z nich bowiem, lub przytłaczająca większość ma to i owo za uszami. I nie wie, co i ile z tego wie Kamiński. I nie zaryzykuje swojego odejścia z funkcji parlamentarzysty. Jest w szachach taka urocza i przemądra jednocześnie maksyma: groźba jest silniejsza niż jej wykonanie. Ale tu każdy widzi tylko własną karierę. Dalszą, lub w gruzach. Wybór jest więc oczywisty. Nikt nie zaryzykuje. Nastąpi więc prawdopodobnie dziwne głosowanie. Wszyscy z PO i koalicji będą za odwołaniem Mariusza Kamińskiego, tylko wielum pomylą się guziki. Nasuwa się tu jednak z wyżyn interesu państwa pytanie. Czy stanowisko Kamińskiego, jego pozostanie na stanowisku, jest tyle warte, żeby kundle pozostali dalej w ławach parlamentu? I to jest dopiero pytanie. Właściwe.
I że jak go odwołają, ujawni. Dlatego uważam, /uważałem już wtedy/ że posłowie w ostatecznym głosowaniu nie poprą odwołania M. Kamińskiego, w trosce o swoje fotele. Każdy z nich bowiem, lub przytłaczająca większość ma to i owo za uszami. I nie wie, co i ile z tego wie Kamiński. I nie zaryzykuje swojego odejścia z funkcji parlamentarzysty. Jest w szachach taka urocza i przemądra jednocześnie maksyma: groźba jest silniejsza niż jej wykonanie. Ale tu każdy widzi tylko własną karierę. Dalszą, lub w gruzach. Wybór jest więc oczywisty. Nikt nie zaryzykuje. Nastąpi więc prawdopodobnie dziwne głosowanie. Wszyscy z PO i koalicji będą za odwołaniem Mariusza Kamińskiego, tylko wielum pomylą się guziki. Nasuwa się tu jednak z wyżyn interesu państwa pytanie. Czy stanowisko Kamińskiego, jego pozostanie na stanowisku, jest tyle warte, żeby kundle pozostali dalej w ławach parlamentu? I to jest dopiero pytanie. Właściwe.
I tym oto opty…
12.10.09
ps. Z dzisiejszej prasy: Tusk nie jest obecnie tak wściekły jak przy wybuchu afery hazardowej. - Także dlatego, że w informacji CBA nie ma zarzutów pod adresem premiera czy nawet ministra skarbu - twierdzi informator gazety z kręgów rządowych.
PP, znając polską politykę, jej bezstandardowy standard, już teraz mogę powiedzieć, że kwestia czy Kamiński pozostanie czy nie, nie jest najistotniejsza. Ułożą się. Czy odejdzie, czy zostanie. I tak i tak. A oto kluczowy element który za tym przemawia: owe trzęsienia ziemi nie zatrzęsą Tuskiem. Tak. Reszta nie jest ważna. W każdym boju giną żołnierze. Co w ostatecznej konkluzji brzmi zawsze i wszędzie jednakowo: to tylko żołnierze. Mięso armatnie. Tu, przyznam, jak najbardziej słusznie.
PP, znając polską politykę, jej bezstandardowy standard, już teraz mogę powiedzieć, że kwestia czy Kamiński pozostanie czy nie, nie jest najistotniejsza. Ułożą się. Czy odejdzie, czy zostanie. I tak i tak. A oto kluczowy element który za tym przemawia: owe trzęsienia ziemi nie zatrzęsą Tuskiem. Tak. Reszta nie jest ważna. W każdym boju giną żołnierze. Co w ostatecznej konkluzji brzmi zawsze i wszędzie jednakowo: to tylko żołnierze. Mięso armatnie. Tu, przyznam, jak najbardziej słusznie.
I ty oto opty…
a, piękny motyw do zaprezentowania, a, nobilitacji, idei kompromisu.




Komentarze
Pokaż komentarze