858. Monitoring śmietnika
Mimo iż napisałem 15 książek, nie czuję się literatem. Jak choćby ci co napisali jedną i z celebrą utrwalają to literatką. Pisanie nie jest moim, ani priorytetem, ani głównym zajęciem, raczej odskocznią. Z jedną może prawidłowością. Im trudniejsze czasy i problemy, tym chętniej piszę. Żeby dać odpór. Przeciwnościom. Ważną rolę odgrywa też czas. Jak go nie ma, czy brakuje, trudno coś napisać. A żeby napisać, trzeba jeszcze przeczytać, by skomentować. I tak w skrócie wygląda moja działalność publicystyczna. Generalnie, staram się. Wykorzystując ranki. Jak dziś, od 7.00 na komputerze. I co tam mamy na WP? A mamy…ale zaczną od czegoś innego. PP, zachodzę wczoraj na śmietnik, nie, nie, nic poszukać /choć pewnie niejednego polityka bym tu odkrył/, wyrzucić reklamówkę, i patrzę, a tam napis: obiekt monitorowany. Zatkało mnie. Każde moje wyrzucenie śmieci będzie sfilmowane, na taśmie. Nośniku powiedzmy, bo to się ciągle zmienia. I teraz tak. Mają zakładać więźniom odbywającym karę na wolności, obroże czy bransoletki z gps-em, niech dodadzą, na plecach, napis: obiekt monitorowany. Po dowolnych i mogących paść na każdego podsłuchach służb, pytam kiedy my wszyscy będziemy mogli przypiąć etykietki – „obiekt monitorowany”. Czy może już mamy od dawna, tylko o tym nie wiemy? Technika się rozwija i osaczanie obywatela trwa. I ciągle będzie szło do przodu. Ma to swoje plusy i minusy. Dla nas minus to pozbawienie nas prywatności. Ale, politycy też są jej pozbawieni, nie mogą spokojnie załatwić swoich prywatnych interesów. Dziś Palikot powiada tak: Chlebowski jest skończony, niech założy firmę pogrzebową z Sobiesiakiem. No i proszę. Uderz w stół… Panie Chlebowski, możesz się Pan bronić, ale nie rozgrzebując platformowe /partyjne/ popioły. Tak to wynika z odzewu. Powiem tak. Światek który Chlebowski wspierał, nie jest honorowy. Ale, z pewnością nie da zginąć swojemu „mecenasowi”. Stanowisko dyrektora w którymkolwiek z kasyn da mu pensję lepszą niż bywsza, wynikająca z politycznych apanaży. Może to też być cicha pensja, wypłacana pod stołem, żeby nie drażnić lwa, czyli mediów i opinii społecznej, społeczeństwa. I nie potwierdzać wspólnictwa. Czy zażyłości lobbystycznej. W każdym razie Chlebowski nie zginie, a kto wie czy nie przebije Palikota, jako biznesmena. Biznesmen bowiem, który zajął się polityką, musi podupaść. Polityka to trend, który wysysa. Taka ssawa, refuler. Oczywiście istnieje droga powrotna, rewanżowa, żeby odebrać z nawiązką, ale na dzień dzisiejszy, jest zakaz wjazdu, bo formuła korupcji mocno przystaje i nie ma jak. Odpłacić pięknym za nadobne. Zatem teraz już zaczynam rozumieć drodzy Państwo, głęboki sens założenia monitoringu na śmietnikach. Tam, PP, tam, wszystko się zaczyna i – wszystko się kończy.
I tym oto opty…
03.11.09
ps. Łyżka dziegciu. Sikorski się nie rozwija. Jako dyplomata ma wybitnie złą mimikę, albo nie opanowaną, co jest, dla takowego, mankamentem przekreślającym status tak wielkiego dyplomaty, jak męża stanu. A prognozowałem Radkowi lepiej… Szkoda.
I tym oto opty…




Komentarze
Pokaż komentarze