984. Gra na czas
Wydawałoby się że aspekty afery hazardowej zostały omówione wyczerpująco. Mimo tego chciałbym coś dodać, bo temat jest jak widzę ciągle aktualny i nadal porusza. /dziś był w „Kawie na ławę”. Wyszło tam iż komisja do sprawy afery hazardowej ma termin do 28 lutego. Co to oznacza. A, ni mniej ni więcej tylko to, że w tym czasie nie zdążyłaby wyjaśnić wyczerpująco win polityków samej Platformy. A komisja, z nadania tejże, ma założony szerszy zakres. Ma wyjaśnić nieprawidłowości na styku politycy/ustawy – biznes hazardowy z czasów AWSu, SLD i PiSu.
Jaki zamysł ma taki zamysł?
Poplątać, zagmatwać wszystko, to po pierwsze. Po drugie znaleźć nieprawidłowości w każdym z okresów „partyjnych” i zamknąć tym samym usta wszystkim. Innymi słowy, ukręcić aferze łeb „za porozumieniem stron”. Wielostron. Po trzecie co jest najpewniejsze i najoczywistsze, do 28 lutego komisja wyjaśni wiele z czasów AWSu, SLD i PiSu. Nie zdąży jedynie wyjaśnić niczego, jako że porusza się chronologicznie, z czasów Platformy. I o to, i tylko o to, chyba w tym wszystkim chodzi.
Kiedyś w rozmowie telefonicznej ze mną, POWAŻNY SATYRYK powiedział: z dwojga złego…nie, nie tak.
Powiedział: „poparłem Kaczyńskiego, bo o Tusku wiedziałem że to oszust”.
Wtedy myślałem że to wymówka, auto wytłumaczenie. Ale teraz wszystko zdaje się na to wskazywać. Że to prawda. Taka mentalność premiera. Ma to w charakterze, czy to cecha pojawiająca się w trudnych sytuacjach, które przerastają? Taka „metoda”? Bez znaczenia, jedno i drugie jest naganne.
Wracając do tematu poprzedniego foolietonu. Odkryłem że zmiana konstytucyjna, zaproponowana przez Tuska, jest niemożliwa do przeprowadzenia przed wyborami /początkiem kampanii, kiedy już jest zakaz/ terminowo, teoretycznie i praktycznie. Czyli, - sztuczka. Chwyt marketingowy w wykonaniu poważnego, zdawałoby się, polityka, lidera formacji.
Ale, piękne jak na półfinał „parady oszustów”.
Ps. Tkniętych mimo woli i niezasłużenie, z góry przepraszam.
I tym oto opty…
22.11.09




Komentarze
Pokaż komentarze