986. Walka o władzę
Walka o władzę to nie tylko uśmiechy do wyborców i zasypywanie ich obietnicami. To też twarda i bezpardonowa walka o kluczowe stanowiska w państwie i obsadzanie ich swoimi ludźmi. Patrząc od tej strony już mamy prawie wyjaśnienie propozycji premiera Tuska, zrobienia szybkich zmian konstytucyjnych z których najistotniejszą /dla Platformy/ wydaje się być proponowane zmarginalizowanie urzędu prezydenta RP. Aktualnie prezydent Kaczyński ogłosił że chce zbudować nową specsłużbę, jeszcze potężniejszą od CBA, której to, mówiąc poetycko, przetrącono kręgosłup, usuwając jej szefa, Mariusza Kamińskiego. Zaczynem w tej sprawie ma być wybór nowego prokuratora generalnego, klucza do kontroli nad nieomal całym systemem organów ścigania w Polsce. To spędza sen z powiek platformistom. Prezydent chce, ale czy zdąży? Jak zrobimy szybko zmiany i w porę ograniczymy mu władzę, możemy spać spokojnie. I to jest chyba powód nagłej i niespodziewanej nadaktywności Platformy w sferze zmian konstytucyjnych.
Ponadto, PiS zaczyna przejawiać sensowną aktywność.
I słusznie. Po chybionej propozycji Tuska, stworzenia w Polsce kanclerskiej formy rządów, kontrpropozycja, stworzenia systemu prezydenckiego, z silnym prezydentem władnym odwołać i zmienić cały rząd, dałaby PiSowi dużą przewagę, a kto wie czy i nie również - odwrócenie proporcji wyborców chcących nań zagłosować.
Ale PiS jeszcze o tym nie mówi. Mówi natomiast, w artykule „Co zrobimy jak w 2011 dojdziemy do władzy”, o powstaniu Zespołu Pracy Państwowej który będzie wytyczał zadania i formował projekty programowe. W podzespołach, za finanse odpowiadać będzie Natalli-Świat, za gospodarkę - Grażyna Gęsicka, Joanna Kluzik Rostkowska za sprawy społeczne i służbę zdrowia, Krzysztof Jurgiel za rolnictwo i ochronę środowiska, Ryszard Terlecki za oświatę, kulturę i naukę; za sprawy podlegające resortowi sprawiedliwości i służby - Zbigniew Ziobro, Przemysław Gosiewski za zmiany prawa, sprawy ustroju państwa, Ryszard Legutko za politykę zagraniczną. Ten ostatni to profesor filozofii, wybitny myśliciel, o oryginalnym spojrzeniu na politykę, społeczeństwo i kulturę, autor wielu znaczących książek, że wspomnę o ostatniej, „Eseju duszy polskiej”. To dobrze rokuje dla PiSu.
Źle natomiast, nieumiejętność, nietrafność propozycji programowych, które na dzień dzisiejszy oferuje wyborcom PiS:
„podniesienie składki zdrowotnej,
„podniesienie składki zdrowotnej,
likwidacja gimnazjów,
modernizacja policji,
walka z nielegalnym lobbingiem.
Żaden, powtarzam, żaden nie zachęci przeciętnego wyborcy do zagłosowania na PiS.
Podniesienie składki zdrowotnej to, w pierwszej kolejności, wyciągnięcie kasy z kieszeni obywatela.
Likwidacja gimnazjów nie zainteresuje wyborcy w żadnym aspekcie. Z zainteresowanych, rodziców mających dzieci w odpowiednim wieku, połowa będzie za, a połowa przeciw. Mierny efekt. I samo to nie zachęci do zagłosowania. Za mało.
Modernizacja policji? Obywatele rozumieją potrzebę bezpieczeństwa, ale, to obowiązek każdej władzy, to ma być. I jak chce to robić, to najlepiej bez rozgłosu, a głównie w wydawaniu na ten cel budżetowych /obywatela/ pieniędzy. I równie delikatnie jak przy ściąganiu podatków. Na wzór francuski: „z podatkami jest jak ze skubaniem gęsi. Najlepiej, jak jest dużo pierza, a mało gęgania”.
Walka z nielegalnym lobbingiem? To także „święty” obowiązek tak służb jak i państwa, władzy.
Co więc w konsekwencji PiS proponuje?
Nic.
To, co powinno być w normalnym kraju. A to za mało. Żeby wygrać wybory, trzeba dać z siebie coś więcej. No ale od tego jest Zespół Pracy Państwowej. Ma jeszcze czas.
I tym oto opty…
22.11.09




Komentarze
Pokaż komentarze (1)