1021. Na gorąco
Jako Polak jestem co najmniej zdumiony.
Przed chwilą był u Tomasza Lisa gen. Jaruzelski. TL prowadził program poprawnie. Jednym z jego ciekawszych pytań było, czy Jaruzelski zaprotestował na posiedzeniu KC PZPR, na którym to Gomółka powiedział że zezwala na strzelanie do robotników z broni ostrej. Oczywiście generał wyjaśnił to po swojemu, że to nie były czasy kiedy białe było białe, a czarne – czarne. I to akurat zrozumiałem, bo wtedy na wierzchu, jak wszyscy wiemy, było czerwone. Ale nie to mnie zainspirowało. Było na pasku pytanie do widzów.
Czy generał Jaruzelski dobrze zasłużył się Polsce? Tak lub nie. Oczekiwałem oczywistości. Jednak reality przerosło moje wyobrażenia. 85% odpowiedziało - tak, że dobrze. Siódme niebo na opisanie stanu Jaruzelskiego, to mało.
Ze wzruszenia aż pochwalił Lisa i jego dziennikarstwo, aż ten poczuł się zakłopotany i zaprotestował. Tak, tak, takie pochwały nieraz ciągną się potem za człowiekiem całe życie.
Odpadły mi ostrogi.
Wypadło pióro.
Jedyne wytłumaczenie jakie mi się nasuwa, to takie, że większość oglądających Lisa i Jaruzelskiego Polaków, uznała pytanie za retoryczne, a sympatycy generała zadziałali.
I w taki oto sposób można przegrać nawet wybory.
Albo Polskę.
Bardzo pouczające.
14.12.09
ps. I tak to obudziłem się. Mój sen o zdrowym społeczeństwie skończył się.
Wizja dalsza? Nie mam już wizji.
I tym oto opty…




Komentarze
Pokaż komentarze (2)