1030. Oświęcim – kto ukradł napis
PP, skradziono kawałek metalu, a zarazem symbol. Zbrodni i martyrologii.
Metalowy napis z nad bramy obozu koncentracyjnego Oświęcim.
Arbeit macht frei.
Podejrzenia idą w dwu kierunkach. Że albo to łowcy złomu, albo neonaziści. Z uwagi na profesjonalność czynu, zbieracze złomu wydają się odpadać. A zatem neonaziści. Pytanie tylko, polscy, czy niemieccy. Ponieważ kradzież zorganizowana z iście niemiecką precyzją i pedanterią.
Sam napis ma rodowód oczywiście niemiecki. Jako forma szyldu powitalnego nad bramą obozu, wykonany przez duet, kapo Millera i Polaka Jana Duklę /mistrz kowalstwa artystycznego, wyciął litery/.
Zdemontowany „po wyzwoleniu” przez Rosjan i odkupiony za flaszkę samogonu. Ma więc oprócz historycznej, martyrologicznej i swoją wymierną wartość.
Natomiast dla Polaków i Żydów, jest bezcenny.
Jako Świadectwo.
Generalnie napisy takie były nad bramami wszystkich niemieckich obozów zagłady, z wyjątkiem jednego, Buchenwald. Tam widniało: Jedem nas Seine, co oznacza „Każdemu to, co /mu/ się należy”, autorstwa króla pruskiego, Fryderyka I.
Jak widać, wplątano w to i króla. Ale nie tylko. Co się dziwić nazistom, że podchwycili niemieckie motto, w którym co prawda, prawda zmieniła się na – pracę, /przerobione z ewangelii Świętego Jana, - Wahrheit macht frei – prawda was wyzwoli/, jak motto Fryderyka zapożyczyli sobie komuniści, przemianowując je tylko na - „każdemu według potrzeb”.
Tak więc napis w sposób wielce zagadkowy zniknął i szukamy sprawcy/sprawców.
Że sprawa jest skandaliczna, pisać nie muszę.
Na domiar złego, odezwał się były strażnik niemiecki z Oświęcimia, który rzekł, że jednak oni lepiej tego obozu pilnowali.
Głos jakby z dna piekieł, ale nie bez słuszności. Makiawelistycznej.
Zatem, kto i dlaczego?
Stawiam na neonazistów. Niemieckich.
Tylko, robota „ideowa”, czy na zlecenie?
Bf
19.12.09
ps. Z uwagi na wspólne członkostwo w Unii, jak i dla wsparcia idei polsko-niemieckiego pojednania, proponuję wszystkie obozy hitlerowskie z okresu II wojny światowej nazwać „nazistowskimi obozami zagłady”. Wykluczy to jednocześnie dotychczasowe spory i przekłamania, typu - obozy polskie-obozy niemieckie.
Ukłony, bf
Ps. 2
Minęło pół roku i góra lodowa powoli odsłania się. Wskazany przez polskich złodziei zleceniodawca Szwed, przebywający w krakowskim areszcie, ujawnil kolejnego, "wyższego", szwedzkiego milionera. Larsa W. Pytanie, czy to koniec łańcuszka, czy dopiero początek najbardziej intrygującego fragmentu?
Czy tylko bezpodstawne pomówienie?
Czekamy na wyjaśnienie.
i tym oto opty...
09.12.2010





Komentarze
Pokaż komentarze (9)