1033. Więcej ikry
Olechowski był u T. Lisa. Stonowany. Używał słusznych argumentów. I uzasadniał. Chociaż tego że Polska potrzebuje niezależnego prezydenta akurat uzasadniać nie trzeba. Nie z przeciwnej opcji, ani tym bardziej z rządzącej, tylko niezależnego. Jest to w tej chwili optymalne rozwiązanie. Jestem za. Za Olechowskim i jego ideą. Jeśli w stosownym momencie okaże się że tylko on jest w stanie zagrozić Tuskowi, może wygrać. Oczywiście można byłoby zapytać, karkołomne poparcie polityczne które może mu zostać udzielone /przez PiS i SLD/ jak się właściwie ma, tak naprawdę, do przyszłej niezależności? Kandydat wyniesiony na barkach innych zawsze miał poczucie wdzięczności. I to jedyna łyżeczka dziegciu w tym układzie. No może jeszcze płaska. Kandydat był nieco anemiczny. Może to skutek przejściowego przemęczenia. Oby. Podejrzewam że wyborcy jednak chcieliby widzieć elekta tryskającego /dobrą/ energią, gotowego do poprowadzenia Polaków ścieżką sukcesów. Zatem, jeśli Olechowski właściwie naładuje akumulatory i pokaże więcej ikry w kampanii, fotel dla niego już się grzeje. Przy sprzyjających układach oczywiście…
I tym oto opty…
22.12.09





Komentarze
Pokaż komentarze (2)