1042. Podział polskiej sceny politycznej
Postanowiłem samozdyscyplinować się. Wypowiadając się nie patrzeć oczami prawicowego obywatela, a Polaka. Bez partyjnych sympatyj. A więc, prawica, lewica i…Platforma. Bez kwalifikacji ideowej. A, jeszcze PSL. Po ostatnim wyczynie jakżeby nie wspomnieć. Poparli powrót Wasermana i posłanki Kępy do komisji. Nie oznacza to jednak kłótni w małżeństwie. Duńskim. Na cztery lata. Ani symptomu pęknięcia koalicji. Pękania. Nie. Po prostu, w kalkulację PSLu zaczyna wchodzić chłodny racjonalizm. Partia nie chce być wieczną przystawką. Ma większe ambicje. Zawsze miała. Z dzisiejszego głosowania wyjdą z etykietką parti sprawiedliwej i stabilnej. Na której można polegać. Dobrze odegrane. I niewątpliwie zaprocentuje. Teraz głosy w parlamentarnych mogą się rozłożyć w przybliżeniu tak: PO-30%, PiS-30%, PSL-30%…….SLD-10%. Jeszcze dwa takie dobre ruchy i Platforma może wylądować w przyszłych wyborach na pozycji przystawki. /Świat się przewraca/. Tylko, nie wiadomo czy PSL nie zechce sobie wtedy wybrać koalicjanta. Innego. Byłby numer. Bo załóżmy że notowania PSLu jeszcze wzrosną /dwie dobre, trafione zagrywki/ i - PSL 41% i SLD - 10.
POPIS na aucie. Powiem szczerze, że taka nauczka by się przydała. Tym, co już zakodowali sobie, że scena polityczna /+ władza/, /wymiennie/ jest ich. Na dziesięciolecia. W polityce, wszystko jest możliwe.
I tym oto opty…
08.01.10





Komentarze
Pokaż komentarze (3)