1063. /dobrze/ Ułożony Kongres
Kongres był żałosny i bracia spadli do bez/rangi żałosnych. Partia bez opcjonalnej młodości to partia bez przyszłości. Właśnie. Nie musi być oczywiście zgrają okrutnych terminatorów strącających braci w otchłań minionego czasu, ale mogła być chociaż przyszłościowa. Wypada mi tylko powtórzyć za Poncyliuszem: szkoda PiSu. A z drugiej strony nie szkoda. Bo jeśli tam nie ma ludzi przebojowych, odważnych /oprócz owych 51 którzy zagłosowali na nie/, wreszcie wartościowych, jako że wartość przeplata się z reguły z odwagą własną, tylko mierni, cisi ciecie, to od dziś należy ją tak nazywać.
Partią Cichych Cieci. /PC-C/.
Przysłowiowym gwoździem do trumny może okazać się przebąkiwana koalicja z SLD. No ale to jest jakby ostatnia deska ratunku. Kogo bowiem zainteresują plaże w Egipcie za 10 lat? Nastąpiło kompletne oderwanie się od polskiej rzeczywistości. A tu trzeba trzymać się realiów. Liczy się bowiem tylko tu i teraz. I pytanie. Kim zostanie w partii eks-prezydent? Dożywotnim członkiem honorowym? Chyba wystarczy.
I tym oto słabo opty…
09.03.10
Ps. Partia Kaczyńskiego jest głównie partią strachu. Bojaźni przed prezesem. Jest to jeszcze, a może nawet głównie, partia wiary. W prezesa. Tyle że. Autentycznej, czy opartej na strachu? Czy w takim stanie PiS zachowa w całości swój żelazny elektorat? Bardzo watpię. Po czasie starych wypaczeń, nowymi nikt już nie będzie zainteresowany.
I tym oto mało opty…





Komentarze
Pokaż komentarze (2)