Jacek Żakowski tłumaczył dziś dlaczego media powinny poddać się dyktatowi PO w kwestii transmitowania "preelekcyjnej debaty" mniej więcej takimi słowy:
Co dziennikarz może zrobić? Partia postanawia zrobić sobie wewnętrzną debatę, chcecie to transmitujcie, nie chcecie to nie transmitujcie. Nie transmitować tego? Skoro oni nie chcą odbyć zaproponowanej przez Tomasza Lisa debaty w telewizji. I co teraz dziennikarze mają zrobić, nie stawiać tam kamer, niech sobie gadają co chcą? Przecież ludzie będą wściekli (..) ponieważ wszyscy wiedzą, że kandydat tej partii będzie najważeniejszym kandydatem w wyborach prezydenckich. (Rozmowa z Frasyniukiem w Tok fm)
Szanowny panie Redaktorze, ponad 4 lata temu miało miejsce inne, ważniejsze wydarzenie, oto polski rząd uzyskał stabilną większość w parlamencie. Przy okazji jedna z partii postanowiła skręcić sobie małą prywatę. Jak zareagowały media?
2006-02-02 19:10
PiS, Samoobrona i LPR zawarły w Sejmie umowę stabilizacyjną. Jednak moment podpisania mogły rejestrować tylko wybrane media: telewizja Trwam, Radio Maryja oraz "Nasz Dziennik". W związku z tym większość dziennikarzy pozostałych mediów zbojkotowało późniejszą konferencję prasową.
(..) w piątkowym "Mikrofonie Money.pl", zamiast planowanej rozmowy z którymś z liderów powstałej koalicji parlamentarnej, przeczytać będzie można rozmowę z Wojciechem Olejniczakiem, szefem SLD, który komentuje zaistniałą sytuację i powstanie samego paktu.
Skoro sygnatariusze aktu uznali, że podpisują go dla widzów TV Trwam i słuchaczy Radia Maryja, to Money.pl przyłączyło się do bojkotu. Bojkotu konferencji prasowej - o pakcie bowiem informować będziemy, bo to sprawa ważna dla wszystkich Polaków. Jednak podobnie jak wiele innych redakcji, nie chcemy nakłaniać liderów PiS-u, LPR-u i Samoobrony do występowania w mediach, które cenią niżej, niż media wyznaniowe
Można więc, prawda? Istnieją już nawet precedensy.
"Preelekcyjna debata" jasno wykazuje co Platforma sądzi o wolnych mediach i jak widzi ich rolę w rządzonym przez siebie kraju.
Otóż PO ma te media, nawet POdlizuchów, POniżej pleców ale POwyżej ud, a ich rola jest taka jak POtrzeba.
Preelekcyjna debata, pokazała też jak media widzą swoją rolę w demokracji. A rolę tę wyznaczają zlecenia, a to na stadion Legii, na organizację zabaw sylwestrowych czy obsługę warszawskiego metra.
Te właśnie zlecenia i mechanizmy ich zdobywania są solą polskiej demokracji w jej obecnym kształcie.
Puenta
Całość spuentujmy wypowiedzią diwy polskiego dziennikarstwa, 2-krotnego Dziennikarza Roku Tomasza Lisa:
Nikt nigdzie nie wpadł na pomysł aby członkowie partii, oczywiście najładniejsza i najładniejszy, jak to bywa na akademii, zadawali pytania. No to jest żart, to jest kabaret.
PS
Zupełnie rozbawił mnie red. Żakowski twierdzeniem jakoby:
Nie jest łatwo znaleźć dziennikarza, który poprowadzi w Polsce debatę.
Panie Redaktorze, nie ma dziennikarza, który w debacie nie skrzywdziłby PO? Moim zdaniem jest takich legion.
PS 2
Ciekawe było podsumowanie debaty parlamentarnej przez Radio Tok fm w serwisie informacyjnym. Otóż najważniejszym jej elementem okazał się spór o program "szklanka mleka". Min Sawicki twierdził, że nakłady na program rosną, a poseł Natali Świat, ze na początku były 4 szklanki, a teraz jest 3.
Rosnąca spirala zadłużenia, galopujący deficyt finansów publicznych to są tematy? Chyba dla leszczy, gdzie im do szklanki mleka w każdej szkole.


Komentarze
Pokaż komentarze (32)