Wczorajszego wieczoru sojusznicza stacja Platformy Obywatelskiej nagłaśniała dwa tematy:
1. Przeprosiny Mira. Otóż Miro postanowił, że raz jeszcze odda ojczyźnie do dyspozycji swoją osobę ponieważ ojczyznę kocha. Pokajał się za "dziki kraj" twierdząc jednocześnie, że niczego takiego nie mówił. A pieniądze to odda, głodnym dzieciom i hospicjom.
2. brzydka Gilowska. Ileż to już lat istnieje Rada Polityk Pieniężnej? 12. Ileż razy w tym czasie, jeden z 10 członków Rady nie był na spotkaniu z ważnym notablem? A któż to wie? Waga bowiem takiej informacji jest iście "porażająca". Aż do wczoraj, kiedy stało się to newsem dnia. Prof. Gilowska nie była na spotkaniu z premierem. Wcześniej prof. Gilowska mówiła, że premier jest okrutny. Skarżyła się, że nie nazwał jej siostrą. A teraz prof. Gilowska nie przychodzi na ważne spotkanie z szefem rządu. W dodatku myli się podpowiadając prezesowi Skrzypkowi. I goni za dziennikarzami. A fe. Jak tak można.
Dziś przekaz dnia zostaje wzmocniony.
Brzydki zarząd NBP robi konferencję prasową. Nie chce dać rządowi 8 mln zysku. Padają pytania do ekspertów: O co chodzi? Eksperci odpowiadają: sprawa jest skomplikowana. W grę wchodzą równania matematyczne i wzory. Złożone interpretacje prawne. Kwestie księgowości. Zbyt skomplikowane dla maluczkich. Takie sprawy powinno się załatwiać we własnym gronie, nie gorsząc opinii publicznej warcholstwem konferencji prasowych.
Ba, oto jeden z członków Rady, prof. Chojna -Duch, twierdzi, że Zarząd NBP właśnie złamał prawo.
Czego w przekazie dnia brakuje?
Tak jakoś się składa, że wśród pytanych ekspertów nie ma oberautorytetu w kwestiach banku centalnego, omal noblisty, prof. Leszka.
Dlaczego w takim a nie innym trybie uchwalono aneks do regulaminu stanowiącego zasady wypłacania zysku?
Brak czasu na zadanie pytania o "lojalki" jakie, wzorem posłów LPR czy Samoobrony, mieli podpisać platformerscy członkowie Rady. W lojalkach stać miało, że nowopowołani radni dążyć będą do maksymalizacji zysku NBP i przekazania go rządowi.
Jednak kogo to interesuje?
Kogo interesuje dlaczego rządowi aż tak bardzo zależy na 4 mld złotych (4 mld NBP i tak przekazuje), że wywołuje o nie medialną awanturę.
Uważnie słucham TVN i TOK.FM. W napięciu czekam na rozwój sytuacji. Czy prezes Skrzypek bije żonę i ile ma kochanek? Ile razy w rachunkach pomyliła sie prof. Gilowska? Nie przejęzyczyła sie gdzieś ostatnio? W ile afer zamięszany jest prof. Glapiński, może ostatnio sfotografował go radar? Czy prof. Kazimierczak zaplacił wszystkie madaty? Ile razy spotykał się z ojcem Rydzykiem? To obecnie jedne z najważniejszych pytań w kwestii decyzji NBP o przekazaniu rządowi zysku Banku.


Komentarze
Pokaż komentarze (20)