foros foros
54
BLOG

Katyń. Sądźmy po czynach, nie słowach

foros foros Polityka Obserwuj notkę 1

 Wiele dziś napisano w kwestii uroczystości katyńskich. Tematem wiodącym są przemówienia W. Putina i D. Tuska. Zastanawiamy się, czy Putin wystarczająco przeprosił (czy zrobił to wogóle), czy Tusk zachował się godnie.

Chciałbym przypomnieć co mówił prof. Zbigniew Brzeziński w wywiadzie dla Rzeczpospolitej:
 
"ale ponieważ mocno widać, jak strasznie stronie polskiej zależy na różnych komplementach, to Amerykanie – nie ponosząc z tego tytułu specjalnych kosztów – zdecydowali się takie formuły wypowiadać"
"Amerykanie podchodzą jednak racjonalnie do istotnych dysproporcji w potencjale Polski i Stanów Zjednoczonych. Wychodzą też z założenia, że jeżeli polskiemu rządowi łatwiej jest ten fakt przełknąć pod przykrywką daleko idących komplementów, to proszę bardzo."
 
Nie wątpię, że Rosja, do niedawna supermocarstwo, a zwłaszcza kierujący nią kagiebiści są też ludźmi racjonalnymi. Do tego stopnia, że, śmiejąc się zapewne z rozrzutności Amerykanów, komplementów nie rozdają szerokim gestem lecz je cedzą, tak by samo słowo genseka nabrało wagi czynu. 
Raczej nie dają się na to nabrać mieszczańscy rządcy Zachodu, gdzie od pokoleń głównymi argumentami były towar i moneta. W naszej jednak, szlacheckiej kulturze oratorzy zawsze cieszyli się duża rewerncją. 
 
I Tusk, i Putin to politycy nowocześni, przyzwyczajeni do mówienia tego, co aktualnie przyniesie im największe zyski. I tylko temu służą u nich słowa. 
 
Prawdziwe intencje Rosjan w kwestii katyńskiej pokażą nam nie słowa, lecz czyny. 
Poczekajmy więc na opublikowanie dokumentów katyńskich (przypominam, że podobne obietnice wygłosił Putin już na Westerplatte, ile jeszcze razy je wygłosi?), poczekajmy na to do jakich materiałów dopuszczeni zostaną polscy historycy, kogo będą mogli przesłuchać polscy prokuratorzy, jakie przejrzeć materiały.
To tylko w kwestii katyńskiej, która jest mimo wszystko, niewielkim problemem w stosunkach polsko - rosyjskich, czy raczej rosyjsko - polskich, bo to nie my jesteśmy tutaj rozgrywającymi.
 
Do czasu tych wydarzeń trudno mówić o jakiejkolwiek zmianie w stosunkach Polski z Rosją. Choć zawsze warto się uśmiechać, choćby dlatego, że to dobre dla zdrowia
 
W  kwestii rosyjskiej niech nauczycielem będzie nam raczej niewierny Tomasz, który uwierzył bo zobaczył, niż jego bracia, którzy "uwierzyli, choć nie zobaczyli". Lekcją niech będzie tu dla nas choćby sprawa żeglugi elbląskiej. 
 
 
 
ps.
Jeszcze jedna rzecz, którą warto zauważyć, a która dotąd umknęła komentatorom, warto odnotować, że Tusk ani nie był pijany, ani chory na goleń, czy filipińską grypę, czyli postęp jest. 
Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę
foros
O mnie foros

</ script> WAU_small ('33nm7mbknmq3 ") </ script > a counter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka